środa, 19 lutego 2020

Apokalipsa „Iskra” p. Leszka ⇒ i co oznacza słowo teraz w CP



Co znaczy pozornie proste - a jak komplikujące słowo "teraz" określające czas wyzwolenia Polski (i to jeszcze nie wiadomo czy kompletnego i wieloaspektowego wyzwolenia).



Wyzwolenie pełne to musiałoby być gdyby Polacy byli jak aniołowie egzystencjalistycznie.

Zatem i duchowo i infrastruktualnie i cieleśnie (w tym bilokacje i zdrowie).

A Cyprian Polak by chciał realizować swój popęd seksualny 'musi mieć wiele dzieci' i pić piwo.

- myśląc że jest drugim Norwidem? A czy pisarz Norwid uzyskał jakieś korzyści z tego co napisał? Korzyści w postaci wyzwolenia Polski nieprzewlekłego?

Strategia ewangelizacji katolickiej w kraju.



Widać że wyzwolenie Polski dopiero zajdzie po finalizującej pokucie narodowej, chyba po wojnie.



Intronizacja Yahoshua ha Mashiyah nie dokończy procesu nawrócenia Polaków mimo że rozpocznie, rozsławi czy przyspieszy jakoś.

Rozsławić nie znaczy uwielbić.

Sława to niekoniecznie pełna chwała.

poniedziałek, 17 lutego 2020

Systemowa Intronizacja niełatwa -- naiwność ledwo (sic...) bierzmowanych...








 Naiwność ledwo (sic...) bierzmowanych katolików nie zna granic

Ledwo w znaczeniu trudności wewnętrznych a nie zewnętrznych
(formalnych, urzędowych, pieniężnych)


Wierzą bardziej w ludzi niż w Ducha Świętego

Nie tolerują „nieznajomych” przecież, prostaki


Ducha bez rytmicznej muzyki nie chcą


Ani ADORACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU W CISZY -
bezcześciciele-- owieczki


Prosty a prostak

Prosty może być naukowiec (ale n i e „jeszcze prostszy”
:-) - co mnie obchodzi jeśli Einstein był ateistą)


Yahoshua był prosty mimo że było w Piśmie że wygonił siłą
fizyczną ludzi w obrębie świątynnym.


Prostak to gbur, niekulturalny, niemiłosierny, mściwy, chamski,
wulgarny, nieopanowany, świnia, bez wyczucia komunikacyjnego –
agresją (nie czepiajcie się drobnych stylów pozornej ironii
tekstu).


Oglądałem ten widok w pewnej kałuży wg nich
Maryjny

- dla światłego człowieka nic nie może przypomnieć on
katolickiego. Takie sytuacje są codziennością w świecie katolików
nie posiadających duchowości apostolskiej.


W ich objawieniach pisało że Polska jest pod
niewolą

A oni twierdzą dziecięco że szybko intronizują
politycznie Yahoshua ha
Mashiyah .


Do polityki to trzeba mieć
głowę w Chmurze, Bożej (mówię szanowni wypatrywacze złego –
poważnie).


Różnica między wypatrywaniem, chceniem a
przewidywaniem

Wypatrywanie jest szukaniem (w umyśle & woli &
uczuciach)


Chcenie jest szukaniem ale takim z realizacją


Przewidywanie jest stanem umysłu (=analizy, wnioskowania,
wyobraźni, myślenia, pamięci) bardziej niż woli


Teraz twierdzą nawet że przy Giewoncie polskim
jest znak ręki Bożej

Z tego co mi śmiem wiedzieć byli w epoce Starego
Testamentu tzw. giganci – synowie diabłów z kobietami – i to
mogą być ich kolejne podobizny skalne historyczne.


Polacy swój własny język mają

A nie tyle zatem język Nieba


W/w zatem oznacza myślenie uporządkowanej
rozumem intuicji a nie tyle podkreślenie retoryczno-emocjonane

Po co ozdobniki jak rozum ale oświecony wiarą wystarczy


Polak typowy lubi retorykę zamiast logikę, lubi się wykłócać,
przegadywać i przygadywać


Polak do bitki i wypitki

Objawienia katolickie nic nie mówią nadal o tym jakoby spadła
ilość spożywanego przez narodowych Polaków etanolu


albo ilość przemocy domowej

Na tle ateistycznym oraz także na tle religijnym


Przeciwnie...

Każą garstce (niewielkiej ilości) zachowywać Dekalog


Ponieważ go n i e zachowują


Intronizacja jeśli, gdy, kiedy

Czyli wszystko warunkowe, nieabsolutne, niepewne
ilościowo-subterytorialnie w Polsce krajowej (pomijam polonię –
rozproszonych „uciekinierów”)


Intronizacja nie warunkuje tajemniczej
chwalebności grupy Polaków

Lecz od


-strony zewnętrznej jest jedynie aktem
polityczno-religijnym


-strony wewnętrznej jest jedynie stanem serca, duszy i
Ducha Świętości


Czyli strony wewnętrznej i zewnętrznej
Intronizacji nie da się ot tak połączyć

Chyba po Paruzji za 25 lat z La Salette (p o tzw.
tysiącletnim królestwie z księgi Ap św Jana)


Jest podział na Intronizację wg ciała i wg
Ducha

Taki rozdział jak w listach św Pawła


Objawienia Nazywaj Mnie Królową Polski
Wniebowziętą

-Bo niektórzy
Polacy ( w tym ja piszący niniejszego wideobloga ) już
intronizowali Mesjasza Zbawiciela.


To nie znaczy że politycy szybko tak postąpią w rządzie czy
samorządach.


Poza tym Shikainyah Jest Królową Nieba…


Zapraszam na bloga do (mądrej) dyskusji nie
chcąc żadnych pieniędzy

Bóg zapłaci jak apostołom (darmo dostaliście, darmo
dawajcie…).


Teraz Wielki Ucisk => JAHWEH
może pomnażać pożywienie itp.


http://px02195.blogspot.com/


Nie jestem Starozakonnym, Ukraińcem, Rosjaninem
ani Niemcem ani Amerykaninem ani sprzymierzeńcem EU/ONZ

Trzeba zmądrzeć a nie szukać na różne sposoby militariów i
n i e oczekiwać
w tym też wojny
hybrydowej


Nie-oczekiwać nie implikuje nie
widzieć

Dzieci
młodsze tak robią gdy zasłaniają oczy myśląc że wtedy
zdarzenia niekorzystnego już nie ma (naiwność, myślenie magiczne,
niedojrzałość, marzycielstwo, naiwność,
głupota, fałsz myślenia).


Oczywiście Bóg wysłuchuje Matkę Bożą

Ale nie od razu (jak sami katolicy wiecie przecież z
doświadczeń i przeżyć dotyczących modlitw – przy retrospekcji
– wglądzie w swoją historię „życia”).


Wielki ucisk jest waszym życiem

A jesteście tak naiwni, ślepi by go ciągle oglądać (także w
telewizji <=> obrazie Bestii z Apokalipsy janowej)


Cwaniaki – ohyda spustoszenia była już dłużej
niż trzy i pół roku

W pewnych krajach (nie Polsce) zmodyfikowano dość dawno już
słowa Konsekracji, źródło sobie znajdźcie aby się nie
rozleniwić


Nie bądźmy arbitralnymi czytaczami Biblii ale mądrymi w Duchu
Słowa Bożego.


W Polsce to mamy księży którzy nie wiadomo czy
w ogóle mają intencję Konsekracyi

Jak nie zechce bo jest ateistą, masonem etc. (księdzem złej
woli ogólnie)i to Przeistoczenie nie zachodzi, słowa formuły/formy
same nie wystarczą gdy brakuje Ducha Świętości gdyż wtedy to są
puste litery tylko bez dobrej mocy sprawczej (jak u faryzeuszy).


U ks. Natanka było powiedziane przez prorokinię
A. J.

Że odbudowa kościoła
potrwa całe lata
(więc
nie zrobią pięknej Intronizacji w kep).


Że
trzeba utworzyć
Kościół widzialny od nowa zamiast (próbować) go „naprawiać”
(przekonywać próbując
ewangelizować).


Polska to nie była wyjątkiem,
nie została
wyszczególnina


Owieczki kościelne k
a t o l i c k i e – wg
tych objawień to


-wtórni poganie


-najwięksi ignoranci ze
wszystkich religii świata


-niecierpliwi, nieczyści
płciowo, walczący wewnętrznie we
własnej duszy przeciw sobie


-traktujący
Ducha Bożego jak niezrozumiałego, niepojętego, nieoczywistego


-faryzeusze
współcześni są tysiąckroć gorsi od
tych 2 tysiąclecia temu [zatem owieczki niby nie przejęły wiele od
nich złego na liturgii?]


Choćby było konklawe w Licheniu

To Polak w zagrodzie „równy” wojewodzie.


Trochę powiązane jest z tym to że JP II integrował się
religijnie z islamitami, co nie podobało się naszemu Abba
Niebieskiemu.


Muszą przyjść Arabowie/Ukraińcy/Żydzi i to wyregulować.

wtorek, 11 lutego 2020

Społeczne nierównomierne sprzężenie Jezusa

Społeczne nierównomierne sprzężenie Jezusa

Dla prostoty analizy ujęcie Ukrzyżowania + tło wcześniejsze

Yahushua zmarł z psychogennego traumatyczno-urazowego czynnika natury społeczno-moralnej egzogennej.

Co było prędzej w życiu Zbawiciela:
-negowanie przez władców religijnych i "duchowych"
-negowanie przez nienajbliższą rodzinę
-dyskredytowanie (traktowanie jak kosmitę) przez uczniów
-bieda (tylko materialna) Maryi i Józefa

To samo musi przejść chrześcijanin - ściśle : tylko Duch może wyrwać ale wtedy pozostaje złożona kwestia alokacji przyrody (odległości od Niebocentryzmu krótko).
Henoch to jakby (nadal się oczyszcza w Edenie w Afryce) obszedł.

Poszukajcie sobie źródeł, nie mam tyle niegodności żeby się wysilać chyba że Duch pokaże że warto.

czwartek, 30 stycznia 2020

Co ze strony o życiu z autyzmem



Ludzie popularnie sodomiccy w Polsce (na świecie też) prześladują moralnych uduchowionych przez kłamanie chorobami umysłowymi.

sobota, 11 stycznia 2020

Klasyfikacja pychy (narcyzmu); werbalna wojna podjazdowa jako opis ZA-„n...



Jak walczy się z prawdą poprzez "ureligijnienie" osób uduchowionych i odduchowienie religii, polityki, relacji każdego szczebla i kraju Polskiego jako całość. Choć podobnie jest z grubsza na świecie też. Ale akurat Polak ma kompleksy wojenne dlatego tutaj tak z tym jest sprawa złożona.



Złożona nie znaczy wprost trudna. Bóg YAHWEH daje wyjście w sytuacjach pod firmamentem (linią Karmana) ale trzeba rutynowo się stosować do tych metod. Rutynowo nie znaczy rytualnie.

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Kompresja kwantów czasu apokalipsy a Biblia i obj. k-ckie

Kompresja kwantów czasu bloku 3.5 roku (chyba będzie)

Jest rekwantyzacją a nie subtrakcją (substraction) czasu

Kwant czasu - np. dzień, miesiąc, rok.

Miesiąc - księżyc
Dzień - słońce
rok - spirala słońca

Czasy zostaną skrócone z Mateusza oznacza nieomal całkowicie pewnie że to bedzie ściśnięte a *nie* ucięte czyli że porządek zdarzeń nie zostanie przerwany a przyspieszony bez rozfragmentowania ale z zachowaniem pełnej ciągłości. Dziesiątkowanie (bo to przerzedzenie) ludzi jest zachowane i spójne z powyższym.


Szkoda słoneczka że będzie jakby pijane ale Bóg może nam stworzyć drugi kosmos i tylko wtedy będziemy mieć nową ziemię przed III DC a pełną chwałę przed paruzją.

Kosmiczne Serce Elohim Johoszua z objawień x Don Ottavio Michelini -- chyba jedyna chwalebna tam rzecz, mówię dla właściwej metodologii czytania a nie by Chwałę przyćmić.

niedziela, 1 grudnia 2019

Zło ma swoje prawa

Dlaczego człowiek ma na tym świece większe prawa do zła niż szatan? Demona się przegoni pojedynczym aktem modlitwy a człowieka to trzeba tolerować. Demonistów, antychrystów tolerować gdy zanieczyszczają strukturę moralną i fizyczną ziemi, tej ziemi, gorszą uczucia religijne nas maluczkich niemal bezkarnie.

Są demoniści formalni i materialni bym powiedział. Myśle że formalnego łatwiej przegonić. Ale Bóg będzie ukrzyżowany aż do Paruzji, ta ziemia niby wprost Pańska zawiera konglomerat zła jakby sok, esencję. Geograficznie lasy otaczają miasta czy miasta lasy? W Polsce lasy chyba miasta (wsie itp.) otaczają. Co jest pośrodku? Nie prawda ale zło. Dobro jak na razie tylko fragmentaryczne. Mimo tzw. wniosłego przeznaczenia Polski.

Pewien stopień perfekcjonizmu jest potrzebny gdyż mamy prawo do pochwycenia. A perfekcjonizm zwraca naszą uwagę na pochwycenie które jest w praktyce największym dobrem z możliwych na tej ziemii przed paruzją.

sobota, 23 listopada 2019

Zmartwychwstanie przed Paruzją

Zmartwychwstanie przed Paruzją będzie tylko fizyczno-symboliczne (już tłumaczę) a nie egzystencjalistyczne pod firmamentem.

Przekształcone ciało nie jest po to by pławić się w luksusie roślinek i zwierzątek. Biologizm będzie na tyle aby było czysto (bez ubikacji), nie będzie trzeba oddychać. Naturalizm tylko na tyle aby poznać więcej Chwały, pośrednio ze stworzenia wielkość Stwórcy. Rodzinność, "przyjaźń" nie wierzę że będzie polegać na uczuciach w przypadku aspergerów. Kosmos (co równa się (!) wklęsła Ziemia) taki sam, z tym że Pałac pewnie na wierzchu bo nowy Syjon (nie wiem co to znaczy dokładnie Syjon) nie potrzebuje światła słońca.

Kosmos jest już właściwy i po co ma być lepszy za w/w wyjątkiem?
Drzewa Edenu-tzw. łączniki potrzebne by były do ucieczki z Dolnego Odnowionego Jeruzalem do Górnego Jeruzalem. Albo choć znajomość polaryzacji sił eteru w Duchu Św.

niedziela, 17 listopada 2019

Religia i Intronizacja od umarłych czy żywych

Węzłowato:
1.
Grób - tyczy umarłych
Abba - żywych
2.
to z faryzeizmu.

Rozwinięcie:
Ad 1. Grób Rozalii Celakówny będziecie odwiedzać ? jak Bóg nie jest Bogiem umarłych ale żywych. W sensie kategorialnym a nie tylko symboliczno-duchowym. Jeśli robimy kategorie duchowe to róbmy je ostre, ścisłe.
Ad 2. Tradycje wasze stawiacie ponad Ducha Bożego. Naginacie Syna Bożego do waszych parametrów (ks. Natanek mówił o tzw. ustabilizowaniu Pana Boga).

sobota, 16 listopada 2019

On ma aspergera/mistycyzm! Dziwny jest, nie z tego kościoła/rynku pracy

Pararelne zagadnienia zespołu Aspergera w kościele i w pracy.

W ogłoszeniach bieżących z dnia 15.11.2019
widać jak ks. Natanek interesuje się i zna się na systemach którzy zwykli ludzie, katolicy nie opanowują, nie ogarniają.

Kiedyś mówił że jego grupka jest już reliktem. "Natankowcy" są niedostosowani do społeczeństwa bo nie pasują ze swoją duchowością do Polski, która tylko jakoś intronizuje Jahoszua już prawie dwa razy i nie może skończyć pełną Chwałą. Czyściec intronizacyjny na tej Ziemi. Amigtywind.com używa prostszego "modelu" ale dłuższe wyjaśnianie wykracza poza ramy tego wpisu (tzw. notki, blog entry).

Jest zmęczony co słychac po głosie, zapracowany aż do braku zdrowia. Nie może ukończyć, spauzować raz rozpoczętej czynnosci - brakuje mu elastyczności organizacyjnej. Niespotykanie, rutynowo próbuje utrzymać swoich ludzi (owieczki-pracowników) w ryzach. A ciągle mu się od odpowiedzialności wymykają. Nie mogą np. poprawnie przetransportować na Pustelni ważnych obiektów.

Ale nie chodzi mi o żmijowy, sensacyjny język tylko chcę udowodnić dlaczego chyba a prawie na pewno nie pojedzie na Intronizację teraz. Inaczej mówiąc, ten racjonalizm nie jest użyty przez mnie na złe oskarżenie ale na pochwałę i usprawiedliwienie ks. Natanka. Bo jest nie z tego świata. Raz mówił nie tak dawno pewną wstawkę, że po prostu odchodzi od czasu (z powodu Niebios). Jeśli będę mógł to mogę to poszukać.

ZA - AS - HFA - ASD - spektum autyzmu
Podstawowym przejawem są trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji pomiędzy ludźmi.

Zespół aspergera ma sprzeczne opisy, sprzeczne w elementach i w "przesłaniach" (propagandzie), np.

A.
 https://portal.abczdrowie.pl/zespol-aspergera
* poprawna komunikacja dzieci dotkniętych Aspergerem z innymi ludźmi
*http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105806,11244276,Swiat_osob_z_Zespolem_Aspergera.html
(niby ujma w sferach: rówieśnicy, praca zawodowa)
B.
* ZA rozległe zaburzenia rozwoju
www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,80256,14092123,Zespol_Aspergera___co_powinien_wiedziec_rodzic_.html
* bardzo inteligentne ale brakuje im zdolności interpersonalnych i społecznych
https://zdrowie.tvn.pl/a/asperger-objawy-zaburzenia-ze-spectrum-autyzmu-przyczyny-leczenie
C.
www.zespolaspergera.com
* zaburzenie rozwojowe ze spektrum autyzmu (że to niby wada)
* udmienny styl poznawczy (czyli że to nie wada)

To jest wygodne po duszotypowi się w ten sposób dowartościowują: oni - przebiegli, obyci, światowi, stado wron (krakać jak i one), a on(a) - kosmita, odmieniec, chory, niepełnosprawny, nieakceptowalnie inny, outsider, zaburzony, coś nie tego, nie wyspał się, nie czuje się dobrze, w tej pracy, trudny, niewychowany, arogancki - nie zwraca się uwagi nauczycielce że czegoś ona nie wie, nie robi się nigdzie wypracowania na taki naukowy temat ; łamiący reguły społeczne, problematyczny, jakiś dziwny, niepojęty, dziki, klapsa nie miał, dawno nie był sprany, mąż z nim porozmawia, coś chamski, nie mogę panować nad sytuacją, wierci się, on lubi tylko budyń, a sera nie zje ; czyniący gafę za gafą, nie wtapiający się w kulturę, nie umie się odnaleźć; jak on sobie poradzi gdy dojrzeje, ma mieć rentę bo boję się o jego przyszłość, pasjonat jakiegoś tam komputera czy nauki - gdzie w Polsce on znajdzie pieniądze? To w Ameryce ale mój mąż nie ma pieniędzy na wyjazd.
Koleś, ty jesteś jakiś inny, skąd się urwałeś? Ty/E/Te, coś ty taki poważny? Profesor. ; Nie ma z nimi wspólnego języka. Nie rozumiem ; To czemu pan do naszego zakładu dostał się skoro pan nie ma umiejętności miękkich, zespołowych? Nasz HR postawił panu ocenę negatywną.

I ze skały może woda wytrysnąć (Biblia - Exodus?).

Nasz Jahoszua był twardy, nie układny. Miał więc oczywiście syndrom ZA. I miał utrzymanie! Miriam się o Niego martwiła ale musiała mieć miecz w sercu jako Bogurodzica. Tyle że za pozostałe kobiety umarł Zbawiciel wprost więc one nie muszą umierać boleścią psychiki. Odkupił to i posłał Ducha Pocieszyciela Chwały. Tylko większy problem by Go przyjąć trwale, z honorami.

Ale to jest wzór dla neurotypowych matek i tatek (jednego mamy Ojca w Niebia) dziecka podejrzanego o (inteligentny) autyzm albo "już" zdiagnozowanego.

Wystarczyłoby im wziąć w reście rzetelnie Biblię czytać. A nie pędzić pomiędzy specjalistami - strata czasu, pieniędzy i honoru.

Ma być Bóg honor ojczyzna -  a nie psycholog dostosowanie i wyciułany byt.

czwartek, 14 listopada 2019

Podstawowy problem - nierówne sprzężenie



Uwaga. Problem jest dosyć nietypowy, proszę o cierpliwości trochę przy czytaniu, rozważaniu. Mam argumenty, nie ma sensu się pienić (być jak pieniacz mam na myśli) przy czytaniu tego.

Spis treści

1. Główny problem: Nierównomierne sprzężenie św Pawła
-- sprzężenie nierówne dosłowności z metaforą
-- sprzężenie nierówne "aspów" z typowymi osobami, w religii jako tutaj życia codziennego [ziemskiego] (+nomenklatura do ZA)
2. Dlaczego x. Piotr Natanek ma zespół Aspergera
3. Nierównomierne sprzężenie x. Natanka a moje
4. Definicja zespołu Aspergera psychologiczna vs moja-analityczna i pasujące wersety z Pisma Świętego
5. Dlaczego asperger się męczy (wytęża dokładnie) ze społeczeństwem i Biblią a zwłaszcza objawieniami prywatnymi

1. w liście św. Pawła pisze, aby nie sprzęgać się w jedno jarzmo z niewierzącymi. Pojęcie jest pewnie wzięte z jarzma zwierząt gospodarskich. Uzasadnieniem jest inny werset że co wspólnego ma dziedzina królestwa ciemności z Królestwem Światłości, wierzący z niewierzącym.
-- podobny problem to branie metafor przez osobę która jest nauczona przede wszystkim słownikowych/encyklopedycznych słów, dosłownych zatem. Może nie zrozumieć semantyki w grupie - zwrotów, powiedzeń, niedomówień, braku określeń precyzujących ilość (kwantyfikatorów każdy, niektóry) objętą orzeczeniem (predykatem), nieścisłości znaczeń np. praktycznej różnicy między użyciem słowa całkiem a całkowicie - nie wie co ma zrobić jeśli ktoś mu powie "całkiem" a oczekiwał że odpowie mu w znaczeniu którymś z 2: albo "wcale" albo "całkowicie".
-- asperger jest prosty, (- z tego względu właśnie wynika że jest dosłowny), a prosty człowiek jest uczciwy, także zainteresowania uczciwie-pracowicie pogłębia. Skoro pracowicie to ma duży zasób wiedzy (+doświadczenia) i zatem nie pasuje społecznie, kulturowo i duchowo do "standardowo" miernego środowiska. Miernego duchowo, religijnie, moralnie, emocjonalnie (np. radość i cierpiętnictwo [sic!!] społeczeństwo uczyniło bożkami). Inteligencja jest tu zależna także od uczciwości a bardziej od pokory. Człowiek który ma istotnie rozległą wiedzę staje się pokorny. Wiedzę także z własnych obserwacji i intuicji (bardziej daru rady Ducha Świętego). Człowiek z częściową wiedzą staje się nadęty, nie widzi relacji "paradoksalnych" - jak należy wiedzieć się nie nauczył. Człowiek co nic nie wie - np. naiwny (chociaż ZA są raczej naiwni ale wiara chrześcijańska to temperuje bo przebiegli jak żmije są zobowiązani być); kulturowo butny ale proste-przykre sytuacje go temperują.
Religia i duchowość jest życiem codziennym "aspów" bo do "objawów" zalicza się schematyzm i nieakceptowanie zmian, zatem nowości. Duchowość dostrzega szczegóły - uduchowiony człowiek nie będzie ot tak tolerować niedoskonałości. Zwykły (raczej poganin) człowiek [typowy] toleruje mnóstwo złych szczegółów bo jego praca etatowa/macierzyństwo/seksoholizm/popularniejsze hobby tego wymaga. Np. toleruje że go dziewczyna trochę za coś nie lubi (byle nie za bardzo), toleruje swoje przepracowanie, chemię w jedzeniu, kości i chrząstki w jedzeniu, smog, hałas, pogańskie firmy i reklamy, trudny dojazd, głupiego szefa, faryzeizm w kościele. Tolerować to dla niego znaczy poddać się czemuś jako oczywiste, nieuniknione, pierdołowate, ogólnie przyjęte, (do)dające w jego mniemaniu Krzyża (cierpiętnictwo). Dlatego katolicyzm źle pojęty jest tak popularny w Polsce.
Prawdziwa tolerancja złego to jest przebaczanie (rozszerzam to pojęcie na obiekty także) ale równocześnie walka na ile trzeba ze złym, unikanie go i wychodzenie ze sprzężenia z tym co złe po wykryciu, rozeznaniu że takie jest.
Nierównomierne sprzężenie to np. że asperger nie może pracować z "neuro"typowymi (jak ma własną godność). To jedynie "neuro"typowi wymyślili że rzekomo każda praca nie hańbi. To po co Bóg wyprowadził Izraelitów z niewoli babilońskiej w księdze Exodus? I ZA DARMO dał przepiórki, wodę a odzienie im się nie zużyło. Bez ich tzw. zasługi (to jest pojęcie typowo neurotypowe) ich wyzwolił od Faraona, króla.

Nomenklatura
- "neuro"typowy - nie-asperger, popularne określenie, nieprawidłowe
- duszotypowy - używane aby podkreślić że nie neurony są problemem u aspergera ale odmienna dusza

2. Asperger znajduje się w spektrum tzw. autyzmu. Granice nie są zatem ostre. 'ZA' to zasadniczo sama zaleta!!!! Ale w praktyce daje trwały dysonans poznawczy względem objawień i jest męczący mieszkając w mieście (na wsi może też trochę by był).
Podobne cechy u ks. Natanka:
a) ucieka czasem od ludzi, jak mówił na kilka dni (własne rekolekcje)
b) nie rozumie komunikacyjnie bardzo ważnej intencji Niebios z objawień MM od Ap (ma własną wizję - perspektywę na Intronizację, nie porozumiał się - zaszło nieporozumienie) mimo autorytetu Bożej Matki ziemskiej Jahoszua (Jezusa) (ktoś na blogu C. P. nadmienił że to szkoda dla Intronizacji)
c) ma wąskie, specjalistyczne zainteresowania i jest właśnie naukowcem historyczno-kościelnym, odbiegające od ogólnie przyjętych w swoim  środowisku
d) ma wrażliwy zmysł słuchu, muzyczny (specyficzna wrażliwość sensoryczna)
e) jest wielkim cholerykiem (sposób mówienia, tembr, styl treści wypowiedzi, czerwona twarz pewnie z napięcia i gniewu emocjonalnego, "głowa leci równo", raz siekierką przegonił kogoś jak mówił). W aspergerze agresja może wystąpić (nie musi).
f) brak dostosowania społecznego na jego Pustelni Niepokalanów - jego do wiernych, nie do końca go tolerują wg jego przemówień
g) nawet Niebiosa zwróciły mu uwagę delikatnie że lepiej żeby coś "chlapnął" niż pominął w Słowie Bożym Orędzi które redaguje, głosi i kontroluje
h) ma dostrzegalny sztywny sposób myślenia (np. było że kiedyś myślał tak: był mistyk- i wystygł; zawzięcie był przy ruchu oazowym itp. - sam mówił że byłby drugim Lutrem)
i) lubi rytuały (liczne pielgrzymki, Msza, praca)
j) mówi po wiejsku (czy góralsku) do ludu także miejskiego ("wady" języka w komunikacji społecznej)
h) instytucjonalnie usunęli go z grupy społeczno-zawodowej (zawieszenie, suspensa od kard. Dziwisz-a)
l) koncentruje się na szczegółach systemów, zdarzeniach, sytuacjach, faktach, chomikuje jakby uwagi zakreślane markerem i książki, materiały
m) pewne problemy z wymową bo bywało że mówił b. szybko - niezrozumiale

3. X. Natanek jest w społeczeństwie które go prawie nie przyjmuje bo jest mocno inny, nie wierzy w ewuluujące posoborowie i chaos społeczny multireligijny (typu feng shui) który jest bez honoru, apokaliptyczny. A u mnie moje zainteresowania naukowe nie przysłoniły podobnej jak on ma duchowości a pewnie wzmogły bo porządkowały umysł jasną logiką i precyzją, nie zdołały mnie uzależnić! Bo dla czystych wszystko jest czyste (św Paweł). Komputer nie musi być obrazem bestii z Apokalipsy.
4.--Psychologiczna - zaburzenia w bodaj trzech tzw. obszarach, brak centralnej koherencji, ślepota teorii umysłu, lekki autyzm, dziwactwo, brak umiejętności społecznych, nietypowa prozodia, nierozpoznawanie i nieużywanie mowy ciała, aluzji, niepatrzenie w oczy itp., styl akademicki wysławiania się
  --Moja - konkretna - duchowość odbiegająca od norm duchowości powszechnie przyjętych, uczciwość, wrażliwość i niemożliwa do osiągnięcia (bo Biblia) próba za szerokiego altruizmu. Duchowość może wpływać na sposób używania sensorów, język i niedopasowanie społeczne (zatem głównie zawodowe i rodzinne-za młodu). Społeczeństwo zazdrości i wstydzi się przyznać przed samym sobą i innymi faryzeuszami że ktoś może być rozwinięty duchowo zatem daje "łatkę".

Pomocnicze wyjaśnienie co to jest duchowość
Cechy duszy (np. stopień powiązania z ciałem; inteligencja; temperament; powołanie; morale), wybór: dobro-zło, maryjność, pielgrzymkowość, sposób odbierania Łaski (np. czy przez byty przyrody - przez porównanie do wielkości ich Stwórcy, czy bardziej modlitewnie), ogólnie dary wlane przy akcie stwórczym duszy i otrzymane dalej).

Z kolei asperger -w ogóle- to inaczej "łatka" którą ktoś nadaje komuś kto jest gatunkowo od niego odmienny "z innej planety" (co do 'gatunkowo' - uwaga, nie ma ewolucji Darwina bo kreacjonizm zaszedł), zwłaszcza kiedy nie mogą się dogadać w egzystencjalizmie. A ta odmienność nie jest jednocześnie odmiennością ogólnie przyjętą, tolerowaną typu kobieta-mężczyna, katolik-protestant, starszy-młody. Np. pedagodzy uczniom (przez PPP), rodzice- swoim mniejszym dzieciom bo się nie chcą tulić i wpatrują się w jedną rzecz czy bo są inne że bardzo puzzle lubią albo liczenie, dinozaury, gry itp. I rodzice nie wiedzą co się dzieje pod firmamentem i jakoś problem nazywają, właśnie zespołem Aspergera czy autyzmem wyżej funkcjonującym.
System ekonomiczny - gdy ktoś jest na tyle inny, odmienny że nie może pracować za pieniądze na terenie geograficznym w którym przebywa.

Ale asperger jest czymś jednak realnym.

5. Bo nie pasuje do szablonów segregacji jednostek przez pozostałą część społeczeństwa. Dlatego objawienia chyba nie są dostosowane do takich osób (za wyjątkiem samego Niebocentryzmu) i używają języka z grubsza typu że Bóg jest hojny, nie wyliczony. A pisze w nich że nie będzie pełni chwalebności Ziemii aż do Sądu Ostatecznego, co jest WPROST niezgodne z poprzednim twierdzeniem. Niezgodne - dla aspergera, ale duszotypowy jakoś zaakceptuje. A jako że Bóg nie chce podziałów to widocznie po prostu pomija aspergerów. Przecież Jahoszua też go miał, nie ma ucznia nad Mistrza. Jednak może aspergery mają specjalne dary które (gdy się wysprytnią) pozwalają im ominąć ten problem?

Niebocentryzm to wklęsła Ziemia = na ok. 12 tys.  km (!) wymiaru kosmos z Niebem w samym środku (żmije nazywają je empirejskim ale nie tłumaczą tego że nie jest ono w nieskończoności ani latach świetlnych).

Jaka broń (obronna) na wojnę z oddziałami zbrojnymi Ukrainy

Ks. Natanek generał dywizji rycerskich Mesjasza Króla pisał w książce (1) wyraźnie że Bóg Jest brakującym Słowem w ustach, Jest na wyciągnięcie ręki, ...

!uwaga     ...On Jest Mieczem u twego boku.


        *****
        *   *
        *   *
  *******   ************************************\
  *          JAHWEH  JAHOSHUA     RUACH HA       \
  *                  HA MASHIJAH  KODESH         /
  *******   ************************************/
        *   *
        *   *
        *****

I Duch Prawdy ale także Siły, Mocy, Rady, rozeznania i efektywnego wyboru. Pakiet zbrojny wojskowości w twojej duszy i ciele!!! To nie jest jakieś przejaskrawienie. Dar męstwa to nie tylko cierpiętnictwo zwane wytrwaniem & zmaganiem (przy jednym z możliwych dwóch zapatrywań, tym gorszym) ale można wybrać (zgodzić się na zmianę Woli Bożej - dać Bogu działać) zwycięstwo. JAHWEH JEST PANEM i wojny militarnej!!! Przecież pochwycenie wiernych, cuda, lewitacja się przydadzą gdyż Polska ma nawracać inne narody (Celakówna; Apokalipsa św Jana; Faustyna).

Synod w Amazonii jest karą także za grzechy P o l a k ó w. Nie jedynie innych nacji. Wraz z wojną ze strony Ukrainy, Rosja mniej ważna. Piszę o synodzie bo jest kościelnym odbiciem stanu wojny świeckiej, jakby się zazębiają potocznie mówiąc.

Dwa możliwe zapatrywania na wojnę z Ukrainą (+Rosją?), uważnie czytać dwojakie "rozdroże":

1. Wygrana Namaszczenia z Niebios w strefie militarnej, Intronizacja i PEŁNE serce dla Boga, chwalebna tajemnica następujących:
 1) Królowej Polski Szikainjah (Ducha Świętego)
 2) Króla Polski Jahoszua (Jezusa)
 3) Króla Polski Boga Ojca Jahweh
 4) wg Pisma, w apokalipsie królującej, korony 12 apostołów, jako nowa Ewa (a nie jako bogini uprzejmie zaznaczam) przez współodkupicielstwo Miriam (Maryi) z Nieba która wydała Jahoszua na świat na Zbawienie, wzorującej Mistyczne Ciało Kościoła, ze względu że Bóg namaszcza swoje dziatki na królów a Jahoszua musiał mieć ziemską matkę czystą pod każdym względem. I symbol kościóła-oblubienicy Baranka w innej interpretacji, wykładni.

-alternatywa-

2. Cierpiętnictwo, "godna" "kultura" "duchowa" "patriotyzmu" umierania w męczarnianiach męczeńskich za nasze i wasze grzechy, ofiara za doodkupienie własnych win, rodziny i kraju. Kilka kropel w Kielichu.
Intronizacja formalna, niedbała. A po części pozorne zmiany prawa i episkopatu. Ukraińce/inni się *może* częściowo wycofają wojskami - z tymczasowo rozmodlonych terenów.
Wymagała by powtórki, poprawki duchowej.
Po co w ten sposób komplikować prostą wiarę?


BIBLIOGRAFIA LITERATURY POMOCNICZEJ: 1 Kontemplacja Ducha Świętego z Pustelni Niepokalanów w Grzechyni k/Makowa Podhalańskiego

środa, 13 listopada 2019

Religia a duchowość w Intronizacji


Intronizacja ma 2 zasadniczo sprzeczne wymiary:

[uwaga mocniejsze]

1 z 2. religia - A. nierzadko manieryzmy które często mają kulturowo dać komuś wiarę tylko na tyle aby był otrzaskany, uspołeczniony (nie-dziki, nie dziwaczny itp.)  p o w o d u j ą  schematyczne, polityczne i episkopalne wygłoszenie, podpisanie, proklamację, obwieszczenie (itp.) że Jahoszua (niestety używają nazwy grekopochodnej a nie tej) jest Królem i dlaczego, i raczej mówią/powiedzą w sobie że basta.
B. Brak wyzbycia się lęku letalnego przed tzw. surowym siekącym ojcem (to nie jest nasz ABBA JAHWEH!!!) za wszechświatem niby ukrytym. Głuchy lęk, skryty gdzieś (kiedyś piosenkarka A. Jantar).
Proszę poczytać objawienia Boga Ojca dane Eugenii Ravasio Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci.
C. Przemysł religijny niestety.

Np. zapewne typ Krajskiego, chyba też G. Brauna.


2 z 2. duchowość - Intronizacja pod względem nauczania i sądu (brzmi społecznie i gospodarczo wręcz) -- Jahoszua w rozmiłowanym sercu, bez lęku, faryzeizmu, schematów zewnętrza i mantr wnętrza "bo tego w Kościele nie wypada" (nie wypada - bon ton - kosztem ujawnienia prawdy o stanie ludzi owieczek i "duszpasterzy" też - pedofila miejscami, bawią się, jedzą i piją (x. Kneblewski) a może przyjść potop Ukrainców, podobnie do Wołynia)

! Uwaga. Nie chcę i nie chciałem ośmieszyć Kościoła Mistycznego lecz pokazać stan kościoła na Ziemi.

Typ śś ap. Pawła, Jana

Religia ma niemal z natury, istoty swej wiele usadowienia w ciele fizycznym. Kraje, rodziny i (samo)rządy to wg perspektywy ogółu ludu fizyka, a maniery społeczne mają za przyczynę fizjologię (przeżycie, rozpłód) aby zapracować sobie (nawet za darmo się zaprzedawać, tzw. praktyka) by przyjął pracodawca (tu na blogu to zwie się New World Order), nie było plotek bo szef czy firmy rodzinnej czy jednoos. czy korporacji nie zniweczył tzw. świadectwa pracy albo tzw. CV. A emerytura to dopiero hollow/convex/flat earth. Pogoń za fizjologią, żeby się wyspać, być tzw. zdrowym, fit, **xy z tzw. witalnością (chytry lis Vitalis?; śmieję się z tych bajek beletrystycznych które mi się obiły o umysł), sporty (wym. sporti), tzw. fotki (foki haha??) selfi(e)-shness [z ang. samolubstwo - tzn. pycha].
Polska to firmy, lasy, organizmy, budynki i pod to poddali się
nowocześni tzw. katolicy.
Zapomnieli że ważniejsze jest życie (dusza!) niż przeżycie. Zapomnieli już o JP II, sprowadzając go do kremówek.

I wy na poważnie 24 lis 2019r. chcecie intronizować Boga??? Z taką duszą? Odsyłam do ks. Natanka cyklu intronizacyjnego, nauczy was jak się Ją robi. Kolano przy kolanie, jak mawia. Strateg myśli III miesiące wpród (rozum uprzedni).
Abyście zrozumieli tą bitwię, byli przespokojni i wyzwali baala na konfrontację (nie mylić z konfederacją).

To make it clear ("angol" jest prostszy, wydaje się mniej zakłamany i bardziej bezpośredni)
Nie dostawam się na jego Pustelnię (od zawsze) bo jest cholerykiem o wiele większym od mojego choleryzmu. Mój wynika pewnie z mat.-fiz.-log.-inf. zainteresowań i samotnictwa a jego jest groźny, bardziej humanistyczny i potraumatyczny bym uznał.

Nie będę analizował czy Intronizacja ma być wg Chrobrego czy innego króla historii lub "dziś", w tym Trumpa, Kennediego. God bless America to wg mnie slogan w około 70%. A w Polsce - polityka bez serca w Polsce jest jak wydmuszka malowana właśnie na "spedycję" zewnętrzno-zmysłowego wymiaru Wielkanocy.

[Dalej m. in. surowa nieprzetworzona dokładka do x. Natanka - jak w popularnym filmiku (b. merytorycznym i teolog.!) - że wiele się dzieje a wszystko to apokaliptyczne]

Lista wykrytych niektórych manier społecznych P o l a k ó w: czesanie, perfumy [jak soda+H2O2 3% wystarczy] klepanie po plecach (idolatria społ.), podwójne zaprzeczenie (żmijowy język w syntaktyce), jajka malowanki, tatuaże ze smokiem, kłamstwa tzw. by nie urazić, kłamstwa w rolnictwie i przemyśle, szkoła (za wyj. zwł. szkoły ks. Natanka), "łatka" zespołu Aspergera [czyli - mamy problem z tym uczniem bo wie raczej więcej niż my], ewolucjonizm, wstawki przerywniki przed istotną treścią filmów w youtubie wytworzone przez autora filmu, dzingle w radio, tzw. łapka w górę, legginsy, rajstopy (poczytajcie sobie jakżeście naiwne i "czyste" co samców kręci!!! Cnotki nie są w modzie, sodomici???), samoocena, samorealizacja, kariera, PLN, bryka/wóz, obcasy, taniec tzw. artystyczny (****ualny hipokryci), szminka, końskie (wysokie) buty, tusz do rzęs, romantyzm na około (idolatria antropocentryczna), poniżanie rodzicielskie dziecka bez powodu (do spowiedzi praktycznie cała rodzina się nadaje jednak), wypatrywanie inności jako nietolerowanej np. z lęku, też przy czynnej brutalnej nienawiści w stylu 'kosmito skąd się urwałeś ?'; co ludzie powiedzą, jak ja będę wyglądać, moje bicepsy i siłownia, nożyk do sera osobny niż do tortu, muszę ciocię uszanować bon ton, "będą ci mówić że tyś mańkutem", czapka musi pasować stylem/fasonem/modą do bluzki, zdobycie tatrzańskie (+piorun/zgon, góry wysokie piosenkarza Cugowskiego akurat reprezentują rację), stopa %, u "stóp" góry, "ząbek" czosnku (brak logiki i mówienia wprost-naukowo, informatycznie bym powiedział), całkiem (żmijowy język sugerujący sprzeczności), kibel kompaktowy, płytki w stylu retro/black/joga, coaching, feng shui, ale, jednakże, ależ, ..., na głowę upadłeś, krawat, mucha, mankiet, tzw. ą, ę (wyniosłość mówienia), nie rozumiem, co?, że jak?, naprawdę? (nawet mądrym nie wierzą w co mówią nieliczni mądrzy), oklaski, pasta do butów, jak impreza?, co u ciebie? yyy, pauzy i wzmocnienia interlokutorskie/wykładowe, afekt modulowany, między wrony jak i one (głupie przysłowia, powiedzenia, kuplety), syntonia i pożądana prozodia i tzw. melodyka głosu, muzyka parkowa i Spodek K-ce pewnie >100 dB, obcinanie ogonów psom; jak się je to się nie gada, spaliny, smog, żarty obleśne; chłopak mnie rzucił/zdradza/co on tam z nią robi? [romantyzm to se zróbcie po rozeznaniu i ślubie kościelnym inaczej "bęc"], bęc, wtem, o!, e! pan Tadeusz, w pustyni i w puszczy..., bum bum (twarde techno), Einstein, relatywizm, Życiński, dostosowanie, kindersztuba, wypośrodkowanie tzw. kompromis, REKLAMA! (a kuku! na muniu), czarna dziura horyzontu zdarzeń, "odległe" galaktyki, NASA, talia, linia, e-papieros, aerobik odchodzający, biust, cekiny (!!!!) żmije piekielne [jak się nie nawrócicie] wzieliście to etymologicznie zapewne (z ignorancji duch.-rel.) z hebrajskiego Imienia Ducha Świętego] ; Unikanie żyd. Imion Boga, sztuczny okres wypowiedzenia pracy etatowej, Msza Św. twarzą do ludu i bez oddania chwały kość.-liturgicznej, wypukła (convex) Ziemia ; obawa przed deszczem (nawet kawały -satyra o tym jest), "wyzbierali grzyby" (lenistwo), brrr jaki ziąb (nieakceptacja Woli Boga co do pogody), watykański Franciszek, antychryst, III dni ciemności (co prawda).


Jacy powinniście być:
prosty język bez wielu przeciwstawień i trudności syntaktyczno-semantycznych [ortograficzne mało ważne], duchowość wnętrza, szacunek swojej duszy, wyzbycie pysznego ego i zakłamanego tzw. superego, łagodność i sprawiedliwość wytworów kultury, prostoduszność, zakochać się w Maryi, potem w Duchu Świętym, szczerość, prawda, rozeznanie i wolny wybór zamiast napiętych zasad i braku intuicji, cichość, naturalność, podążanie za powołaniem z Niebios, precyzja wyrażania oparta na wiedzy a nie kłamliwej beletrystyce, czystość płciowa, precyzja duchowo-religijna, ogólnie mówienie wprost bez psychologizacji i uprzedzeń, Teocentryzm, Niebocentryzm (wklęsła Ziemia pana Mariusza Szczytyńskiego z Królewskiej TV).

wtorek, 12 listopada 2019

Państwo specjaliści od Cypriana Polaka i MM-Ap

Kiedy DUCHA ŚWIĘTEGO RUACH HA KODESH wprost intronizujecie?

Kiedy Boga Ojca JAHWEH jak ksiądz Natanek? Boli tajemnica Bolesna? Ja mam własny Różaniec do Szikainjah Chwały. Duchu, Szikainjah, Ruach!!! Tajemnica boleści jest tam w cieniu podczerwonym, aspergerowo ujmując. Matka Boża jest naszą siostrą ale o Duchu Św. zapominacie!

Konkretniej:

1) nie wzywacie Ducha skutecznie aby mieć rozeznanie co do Aspergerów i jaki język (charyzmatyczny dar języków się kłania!!!) z nimi nawiązać).
2) formalnie w Kościele-małej trzódce (sic !!!!!!) nie obraliście Ducha IMMAYAH za Królową Matkę.
3) Kto przyjdzie na Intronizjację z Duchem Świętym Matką Madrości bo tylko On jest z księgi Mądrości Biblii (do pieruna to nie jest mój narcyzm! Do DŚ modlitwa marszem!!!!! Bo Tajemnica Bolesna was dopadnie z Ukrainy/PS (np.)!!!!) ; ?
Ducha intronizować Świętego na cztery etaty!!!!!

PS
Aby było jasne (to make it clear).
Marii z Irlandii NIE uznaję [herezja na ok. 100% pieczęci cielesnej papierowej miast Ducha]. Kabały NIE czytam. Gnoza jest mi obca.

wtorek, 22 października 2019

Nie ma takiego który by nie otrzymał matek, sióstr, etc.


Dużo znaczenia tego ustępu Pisma Świętego się zdezaktualizowało chociaż Moc Ducha w nim *nie*.

Chwała to radość bez cierpienia. Tajemnica radosna Różańca zakłada ból.
Już tylko życie wieczne, nie będziemy mieli tych matek i sióstr z Ewangelii. Nawet widzicie lokalizacji wersetu nie wypisuję bo nie warto, także dlatego nie warto bo protestanci mogliby pewnie z automatu tym rzucić i cytatem a nie o to chodzi lecz aby Ewangelię zrozumieć. Że na Ziemi mamy z zasady z dwojga tylko tajemnicę radosną a nie chwalebną. Chwalebna jest wtedy gdy finalizujemy życie jednym ciągiem, strumieniem dążąc do pochwycenia wiernych. Ale codzienność nigdy nie jest dla nas istotnie chwalebna bo musimy odlecieć z Ziemii. Sensu stricto co prawda np. stanowisko panny obwieszczającej amightywind.com jest chwalebne bo uświadamia owieczki o pochwyceniu ale "życie" nigdy nie będzie jak wierzę chwalebne bo Miłość Boża do działania nie potrzebuje atomów i kwantów dla pełnowierzących ludzi czy aniołów. A w Niebie jednak także można coś zjeść, nie trzeba kontynuować bytu tutaj aby poznać smak zstępujących przed oczy czworonogów. A godność duszy chrześcijańskiej/prawdziwie mesjanistycznych Żydów wymaga bytu w górnym a nie dolnym Syjonie.
Parafrazując i z życia naszego snu biol.

Fakt że materia jest bytem z którym walczy pobożna dusza nie daje Bogu pozapokutnego pola do działania w stanie wcielonym duszy ludzkiej, który nazwałbym dualno-hybrydową atrapą życia.

Człowiek co dzień usypia i niewiele się różni to od śmierci. 1/3 bytowania zajmuje nam zatem podobieństwo śmierci dlatego Bogu nie zależy na przedłużeniu nam życia bo musiałby znaleźć specjalny powód. Takim specjanlym powodem jak zauważyłem może być tylko oczyszczenie naszej duszy. Bo reszta ewangelizacji (społecznej, w cztery oczy itp.) jakby z automatu wynika z procesu własnego uwierzenia.

Zatem twierdzenie proroka C. P. że trzódka wyjąwszy tzw. męczenników dożyje odnowionej Ziemi uważam za przesadzone, ogólnikowe, "neurotypowe", literalnie małej wiary i niepraktyczne.

Nawet jakby Polska była Królestwem Bożym to warunek wstrzemięźliwości duszy duchowej od materii jest tak silny że uniemożliwia godność duszy do przeżycia cielesnego bo nie dla roślinek i rodziny żyjemy (duszą) lecz dla Boga. Kto miłuje bardziej rodzinę nie jest godny Boga.
Przez godność duszy do przeżycia cielesnego rozumiem także sensowne zajęcie na "tej ziemi". A takiego oczywiście brak bo ciężar zewnętrznej (mam na myśli dospołecznej) ewangelizacji "spoczywa" na Bogu a nie na nas bo jesteśmy niczym ("prochem" i popiołem). Tylko narzędziami Boga ale jeśli narzędzie wyczerpuje pulę obiektów do obróbki to nikt na to nic nie poradzi. Niby można zwierzęta ewangelizować bo niektórzy katolicy tak pewnie robili ; "całemu stworzeniu" ale które Królestwo Boże jest lepsze? Górne czy dolne? Pałac Najwyższego czy powierzchnia Ziemi? Firmament będzie jak rozumiem zwinięty ale nie pisze w Apokalipsie że cała Ziemia będzie w Pałacu ani że Pałac Boga się wprost zintegruje z powierzchnią [wklęsłej] Ziemi.


Inaczej, nawet w tym tzw. tysiącletnim królestwie w istocie nie wolno nam żyć, będziemy mieli nacisk aby opuścić ten nowy czyściec "nową ziemię". Jeśli Goga i Magoga zaatakuje przed paruzją taki świat to znaczy że przez choćby np. tydzień będą pod jednym firmamentem. A jaką społeczność ma światłość z ciemnością? Jeśli zrobią zasadzkę na nowej ziemi to znaczy że dla czyjejś pokuty a więc już z Apokalipsy św Jana wynika że to będzie krótko mówiąc nowy czyściec a nie sam nowy Syjon. To będzie dolny Syjon a nie górny a który z nich jest lepszy chyba od razu wiadomo. Górny.

Nie bądźcie naiwni bo musicie mieć oliwę w lampach na przybycie Oblubieńca z waszym pochwyceniem, pochwyceniem co najmniej duszy.

piątek, 4 października 2019

1. U proroka C. P. w komentarzach czytelników przytacza się objawienia, w tym jedno specyficzne ostatnio. Że Polacy dokonają Intronizacji... .
Oczywiście, skoro jest to objawione to niezawodnie dokonają z tym że
- wszystkie chyba <objawienia dla Polaków> mówią że ogromnym kosztem cierpienia. Czyli: wtóre mordy ukraińskie, Kresy, obozy niem.-rus., zabory, rozbiory; obozy USA-ONZ-NWO.

Już od wielu dekad powtarzają obj. -- zdążyli Polacy obyć się z modelem ciepienia {niby} tak bardzo chwalebnego->jak stwierdził sam abp Jędraszewski (choć z czym innym to miał rację ale o tak złych rzeczach nie będzie na tym blogu).

A powinni się zgorszyć <wypatrywaniem cierpienia> skoro Chrystus Jahoszua ha Maszijah wszystko wycierpiał za nas. Zaprzestać niedowiarstwa w Zmartwychwstanie i Zesłanie Ducha Św. .


2. C. P. z pewnością popełnił wielką herezję tłumacząc Ap św Jana na opak w wersecie
Ap 13:10 BG:
"Jeźli kto ma uszy, niechaj słucha! Jeźli kto w pojmanie wiedzie, w pojmanie pójdzie; jeźli kto mieczem zabije, musi i on być mieczem zabity. Tuć jest cierpliwość i wiara świętych. "
-- kto w pojmanie wodzi innych (kto więzi itp. drugiego człowieka) zostanie sam uwięziony i odniesie atak kogoś na siebie. C. P. źle to zinterpretował jak wielu, skoro są różnice w tłumaczeniach; a najlepiej czytać moim zdaniem tłumaczenie dosłowne, choćby było "trudniejsze". Błąd tak jak PBWP (Warsz.-praskiej). "Brytyjka" nie lepsza.

3. Jakby ktokolwiek się przyczepił do Apokalipsy:

Ap 13:15 jeszu.com
"I dano jej, by tchnieniem(duchem) obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii."
- to nie jest do końca dosłowne, nie wszyscy bo niektórzy będą pochwyceni jak św Filip, Eliasz albowiem nie tylko św Paweł mówi o pochwyceniu ale autor Dz. Apostolskich również. Z tym że pochwycenie jest ekwiwalentem śmierci.

4.  Ap 14:1 jeszu.com "a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach"

-czołach czyli także umysłach => duchach.
-wg amightywind.com chodzi o bycie "umiłowanym" uczniem Jahoszua. Czyli o "specjalny" "przywilej" do Niego. A nie o to kto będzie zbawiony a kto nie. Może chodzi o to kto uniknie wielkiego ucisku a kto nie. Albo kto uniknie całego wlk. ucisku.
5. rozdział 14 Ap "czterema Zwierzętami" - czterema ewangelistami.

6. Ap 14:13 jeszu.com
Wymowne słowa o potocznych, fizycznych, można powiedzieć przysłowiowych: życiu i śmierci

Szczęśliwi(Błogosławieni), którzy w Panu umierają - już teraz. Zaiste, mówi Tchnienie(Duch), niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny»

-- można streścić w takim sloganie: czynisz b. dobrze, umierasz szybko.

7. Ap 15:5 jeszu.com
"Potem ujrzałem: w niebie została otwarta świątynia Przybytku Świadectwa "
- dla mnie Matka Boska.

środa, 2 października 2019

Znam jako tako Izajasza
Jakieś nieścisłe miksowanie nadziei z myśleniem i zbawieniem
Chyba że x. Natanek to zmieni, na Ducha Św. b.r. ma w planie kolejną żertwę

2019-1994 = 25 lat
"To - Ja wam mówię - teraz!"
Bóg jest hojny w dopuszczaniu cierpienia i zgonu fiz. .
Dla Boga każdy czas to jest teraz - jakie jest "okno" czasowe na to? Nigdzie nie pisze w Biblii że już przed pochwyceniem grupa ludzi będzie zbiorowo dozbawiona ANI NAWET ŻE BĘDZIE WIDZIAŁA SWOJE ZBAWIENIE ZNACZNIE BARDZIEJ NIŻ NIE WIDZIAŁA GO bo "już zostaliśmy zbawieni" ale nie znaczy to że w ogóle za "życia" lub szybko ujrzymy. Św. Faustyna mówiła że dusza nie widzi obecności Boga a nie napisała że szybko można do tego stanu uprosić zakończenie jego.
Vassula Ryden miała że niby szybko ale jednak nie znaczy to że dla kaźdego jej czytelnika.

Pochwycenie jest *ucieczką* w środek ziemi NC.

"Nie doznacie zawstydzenia ni hańby po wszystkie wieki."

Dopiero jak otrzymacie ogromną hańbę wykańczającą (tak jak mieszkanie się w remoncie wykańcza, zakańcza) to po niej nie dostaniecie żadnej.


"Zbierzcie się i wyjdźcie, przystąpcie wszyscy"

to znaczy że trzeba się a. chować najlepiej w góry ponieważ: "wyjdźcie" - albo b. umierać fiz. - wychodzić z ciała

"Nie powiedziałem potomstwu Jakuba:
"Szukajcie Mnie bezskutecznie!" "

ponieważ kiedyś się Boga znajdzie


"ujrzą Moją Sprawiedliwość i Miłość Moją na was spoczywające"

Bóg zamorduje garstkę apokalipsą aby PÓŹNIEJ ją wskrzesić z martwych aby kontynuowali dzieło. Bez zgonu czemu miałoby się udać?

"ziemia się otworzy"
bardziej mi się to z Aghartą kojarzy, zgrają Abirana i Datana

"Walczyć będą ślepe miecze w ręku nieprzyjaciela."

To Boga chyba nie obchodzi stan psychiczny narodu a tylko Żydzi, Niemcy, USA, Ukraina, Rosja i diabeł. Bo największe zagrożenienie to nie jest diabeł i wrogie kraje ale psychika

"spodziewajcie się, ufajcie i oczekujcie"
Dla mnie "spodziewajcie" z "oczekujcie" nie do praktycznego połączenia, bo co w międzyczasie?? Chyba choroba, ból i cierpienie i śmierć fizyczna

ZNAJOMOŚĆ SŁOWA BOŻEGO NIE GWARANTUJE PEŁNEGO OTWARCIA SERCA, dowód protestanci




 św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.




Jak Polska ma być normalna skoro żaden prorok najwyraźniej (ale zaznaczam że zniechęcam się w czytaniu ich i gorszę, więc nie znam całego tekstu np. Dąbskiej) nie wyjaśnia ważnego teologicznie tematu ścisłych różnic i jedności między:

amoris a caritas

(zakł. krótką def.: caritas=silna wola "dobra" dla "drugiego" ducha ponadprzyrodniczego [duch ludzki zbawiony,niedozbawiony/anioł/Bóg])

ponieważ nie wierzę encyklice papieża Benedykta XVI Deus caritas est w tej "materii".
Owszem, obj. i Biblia mówią że Jezus jest Oblubieńcem ale oblubieniec=mąż=rozród, płodzenie dzieci+płodzenie duchowe kapłanów, mi się kojarzy że to wszystko jest bez uczuć, czyste caritas, nawet gdy jest moralnie dobre!!!
Uczucie nie jest wolą, wola nie jest uczuciem.
Wg obj. red. x. Natanka miłość to (ostatnio w kazaniu) tylko caritas.
Caritas wg mnie to wyłącznie "utrzymywanie" rodziny, pomoc materialna
bezdomnym, kalekim... , odpuszczanie grzechów (także tych wmówionych kaznodziejstwem, sprowokowanych), chrzest bez dopełnionego rytu, msza na szybcika, bierzmowanie jakby nic nie zaszło (nie byłem dzięki Bogu), puste filozofie x. życińskich i tishnerów, kręcenie nieustanne się wokół IPN,
z świeckich (dalej), na co dzień : "pomaganie" pustymi frazesami: idź do egzorcysty (tak mi doradził -jak tera rozumiem- na tym blogu użytkownik w komentarzu), a inny żem niby słabeuszem tchórzliwym narzekającym; idź do psychiatry/coacha/terapeuty/grupy/odnowy w DŚ/neokatechumenatu/na piwo/ćpać z dealera/do dziennikarzy/Spodka w m. K-ce na "imprezę"/kabaretu/biblioteki/polityki/wydawcy/okultystów/protestantów [w końcu]. -wszystko to na zimno a bez zakochania żadnego [udowadniam prostym przykładem dlaczego caritas jest niespójne z amoris]!!! Ciepło najwyżej egoistycznej satysfakcji że się komuś pomogło a także ulga na sumieniu (egoistyczna, paradoksalnie) że się "wypełniło" uczynek bliźniemu - "odwaliło" katechizm i przykazania.

Ile razy chyba czytałem w NT B. Gdańskiej, Warszawskiej słowo "miłość" to się zastanawiałem czy to miłość amoris czy miłość caritas. Biblia łacińska Vulgata - wyszukiwałem maszynowo informatycznie na PC, nie ma tam słowa o amoris.
Ironia: straszny prorok i dr z tego św Hieronima.

Każdy chyba kapłan z kilkunastu poważnych a polskich nie tłumaczy tego problemu (krótko amoris a caritas). x. Dziewiecki jest mało naukowy (może bierzmowanie mu nie wyszło, NIE oskarżam go, biedny jest).


Vassula Ryden chyba mówi o uczuciach (nie współczuciach, to jest różnica) Boga ale tylko JEDEN raz.

Gdzieś było o Maryi coś takiego: swą miłością i matczynym uczuciem (nie o Bogu! może tylko przez jakąś ukrytą analogię).


Proszę mnie nie kołować że to wszystko jest takie niby oczywiste bo nie jest, blokuję się jakby jak faryzeusz. A św Paweł został wyzwolony z faryzeizmu, po drugie częściowo. Dlaczego?



Kiedy prorok C. P. wykaże "męstwo" i wykaże Tchnienie Ducha i o to Pana Jezusa zapyta, "zada trudne pytanie swemu Nauczycielowi"???

Zaraz ja chyba do krytykowanych troszkę przeze mnie dziennikarzy pójdę bo sprawiedliwa prawda musi wyjść na jaw, dlaczego niedawno było objawienie C. P. że list episkopatu z 26-go maja 2019r. gorszy jakby częściowo, lud Boży? To oni mnie (nie tylko mnie) zgorszyli, zgwałcili umysł i serce (ciało NIE), doprowadzając że nie rozumiem amoris a caritas. Mam oścień jak św Paweł - jestem usprawiedliwiony. Kapłaństwo (kler) namawia do racjonalizmu (jak u Vassuli Ryden o nich) to będę racjonalizował przeciwko nim. Fides et ratio. JP II mi nie pomógł encyklikami.

cyt. użytk. Anonimowy Joanna : "Najbardziej przerażające jest to że"(...)
czyli Polacy mają bardziej nerwicę lękową niż aspergera, nie ufają Bogu prawie wcale, może dlatego C. P. nie chce się zająć moimi wywodami.





"walka duchowa wynika czasem z nierozwiązanych problemów natury przyziemnej, wtedy niewiele dają dyskusje o Bogu."

1.
Pisałem już ze w Polsce nie da się pracować (1/1, 1/2 , 1/4 etatu itp.) bez popełnienia grzechu (a także nie warto czynić fundacji np., jeśli nie ma się przekonania). Za wyjątkiem może u x. Natanka (tylko czy taka Wola Boża? Czy słabośc duszy na to by pozwoliła?). A wszystko co nie wypływa z przekonania jest grzechem (św Paweł).
2.
"(...)nierozwiązanych problemów natury przyziemnej(...)"
Jak to nie pisze u proroków to może być to modernizm. Tylko XX i XXI wieki są takie antropocentryczne, takie ziemskie i gloryfikujące pracę etatową "utrzymanie". Mam zaufać ludziom skoro są antropocentryczni? Antropocentryzm to jest pycha - skupienie na sobie oraz społeczeństwu. Aggiornamento SWII. Gdzie Jezus napisał że mamy choć sekundę skupić się na sobie albo innych ludziach a nie na relacji z Nim? W żalu (nie)doskonałym - nie, ponieważ także jest on łaską. "Dokonało się" (On Bóg dokonał, a nie my ludzie). Umarliście wraz z Chrystusem... (św Paweł). Łaska to nie są relacje społeczne ale to jest Tchnienie Ducha Św. . Wyrzekamy się szatana, świata i ciała.
3. Pracę teologiczną to trzeba by napisac ku zbudowaniu Polaków. Aby zrozumieli że Bóg to nie sama encyklika średniowieczna (chyba).
4. Czy mam problemy natury teologicznej - uważam że mądry człowiek powinien wiedzieć i sprawdzić pewne rzeczy dosłownie, bez metafor i symboli. Zwłaszcza gdy czuje poważną niezgodność np. amoris a caritas. Ponieważ na kazaniach takie niezgodności mi ładowano latami w parafiach.




"teksty teologów mogą (nawet) zamknąć człowieka na głos Boga"

czy prorok z def., zasady jest teologiem, czy chodzi raczej o naukowca katolickiego/neokatolickiego na profesurze/po doktoracie, czy może o kościelne tytuły doktorów Kościoła?
Czy chodzi ogólnie o "mądrych" (nie-prostaczków) w temacie Boga?

"zwracać się do osób kompetentnych"
z nielogiki (np. zamętu) Kościoła Katolickiego urzędowego wynika że w nim takiej osoby nie ma. Słuchałem niejednego księdza na necie, Glasa, Ryszarda Sieranskiego itp. . X. Natanek tłumaczył chyba wystarczająco jak go zniszczyli w seminarium duchownym. Polecam kazania jego np. "Wzywam proroków baala na konfrontację" (http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=49). Wiele ich przesłuchałem.

W apokalipsie obecnej nie ma czasu na próbowanie kolejnych księży, szkoda duszy.




Wierzę że Gabriela Bosis miała za słabe upodobanie do Boga, chociaż był to jej oścień - że tylko dlatego musiała działac z obowiazku. Czy wolno ograniczać Ducha Świętego i powiedziec sobie: JA z obowiązku wykonuję modlitwę w tym miesiącu, dniu, godzinie??? Czy miast tego, należałoby powiedzieć: Duchu Modlitwy spraw TERAZ, aby ta modlitwa nie była obowiązkiem, ale tylko z serca?

W ogóle takie objawienia to dla mnie ograniczanie Ducha. x. Natanek uczy - jak do dnia nie wezwie się Ducha Św., to weń przyjdzie diabeł.

Moim zdaniem to wszystko wypływa po prostu z niedowiarstwa w Ducha Świętego (implikuje się że nawet w pana Jezusa) - było nauczone w Dz. Ap. i Ewang. wg św J. że On przekształca, jest szybki i skuteczny, no nie?
Wcale nie wymaga do tego cierpienia samego w sobie. Cierpienie jest wymagane tylko wtedy, gdy *wierzymy* że to nasza zasługa jest potrzebna, przecież Jezus i Maryja wszystko wysłużyli, albo że cierpienie nas upokarza.
Jezusa pocieszamy poza tym cierpieniem, czy miłością, ? (bez (do)wzięcia DŚ się nie obejdzie to w Polsce, sądzę). Nie każda miłość uświęcająca jest cierpieniem. Chrystus wszystko wycierpiał. Pewnie Valtorta także tego nie uwzględniła w swej pysze (tolerowanej ale to nie jest wzór! Wzorujmy się na Duchu wprost!)
Duch Św. w nas się modli ale to nie jest nasza zasługa.

Gabriela Bosis była jak ileś % kobiet w swoim 10-leciu za delikatna żeby Pan Jezus ją po "męsku" upomniał względem tego.

Podobno kobiety stają się w XXI w. coraz bardziej "samcze". To nie offtop.

Może kobiety są bardziej przeciwko Duchowi Św. niż mężczyźni i bardziej światowe bo o bardziej antropocentrycznym sercu? Czy są kobiety w Polsce które wielce bardziej są przywiązane do Boga niż do mężczyzny (ewentualnie dziecka), koleżanki, zwierzęcia, ogrodu (kwiatków...)?
- Meżczyzna jest bardziej przedmiotowy, konkretny, myślący filozoficznie zatem konkretny w szukaniu zła (byle nie za bardzo) i uzasadnianiu pochodzenia dobra - chyba łatwiej mu uwierzyć w Ducha Św. w pełni

"I rzekł Pan: Nie będzie się wadził duch mój z człowiekiem na wieki, gdyż jest ciałem; i będą dni jego sto i dwadzieścia lat."
Rodzaju 6:3 B. Gdańska

Bóg Ojciec duszę ludzką niemal utożsamia z Duchem Świętym, ciekawe i dosadne, dowód że Ojciec nie chce widzieć naszych grzechów i ościeni. Pewnie bardziej Go rani jak ludzie nie chcą, boją się Ducha Św. .




"szatan chce poniżyć Jezusa" zwłaszcza że On niby Król Cierpienia a nie Król Chwały, Miłości, wg mnie. Przecież królem cierpienia jest szatan...
"aż do ostatniej chwili" - ... "katolickie" upatrywanie i wypatrywanie cierpienia mu w tym tylko pomaga z pewnością.
"przeciwności i ucisków" - cierpienie jest NAJWYŻEJ z prześladowań (zwłaszcza diabelskich) i grzechów, Jezus wprost nie nakazał cierpieć w Ewangelii, TYLKO BYĆ POKORNYM!!! Pokora usuwa cierpienie. Cierpienie jest skutkiem rozłąki z Bogiem wielowarstwowej, (x. Natanek mówi wyraźnie dlaczego w Niebie się nie cierpi).

Choćby mi gadali nie wiadomo co o cierpieniu to mam w/w zdanie, a temat "wałkuję" już latami.
Cierpienie = nienawiść do siebie = piekło albowiem Jezus wszystko wysłużył, to jest TAKIE PROSTE
"zakochane w Nim" to jest istota Ewangelii, jak tego nie rozumiemy to przez to cierpimy, ALE ŻE NIBY BÓG SAM NAM DOKŁADA CIERPIENIA? BO SAMI TEGO CHCEMY, PROSIMY SIĘ O TO (mistycy; niepokorni; nieufni grzesznicy), nidowierzając w dalsze fazy dzieła Odkupienia.

A x. Dziewiecki na youtubie jednak ma rację

Wezwijcie Ducha Świętego i powiedzcie czy tedy cierpicie w Duchu Świętym, bo ja tego nie stwierdzam !!!! - ale stwierdzam szczęście w Duchu.


 

 św Pawła Bóg też zalał światłem a mimo to miał (mistycznie jednorazowe) ostatecznie śmiertelne dla powłoki (choć rozłożone w czasie na ZBIÓR A={Izrael, Kolosanie, ..., Rzym, ścięcie głowy} ) OŚCIENIE.
Tolerowanie ościeni bez przyjęcia ościenia kompletującego, finalizującego jest grzechem superśmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu [rzecz jasna przy stopniu oczyszczenia powodującym odwagę i niezgorszenie w tej dziedzinie, inaczej Bóg by tego nie wymagał zanim człek zostanie przygotowany].
Droga pawłowej narodów ewangelizacji jest już niewykonalna za wyjątkiem głoszenia męczeństwa/ascezy zgonu fizycznego (NAWET POCHWYCENIE JEST LOGICZNIE DE FACTO ZGONEM!).
Św Jan miał inna drogę (ciekawe czy zmarł na ciele) ponieważ miał inny charakter! Bóg św Pawłowi nie potrafił zmienić "normalnie" charakteru, tylko ościeniami. Mimo że "zawsze się radujcie" oraz zabrany do trzeciego nieba... widział/słyszał tajemne... których nie waży się powtarzać - czy jakoś tak.




poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Moje wyjaśnienie do filmu
https://www.youtube.com/watch?v=TVPXDNnEIGc&t=5s
fundacji która nie deklaruje się jako zgodna z Tradycją Katolicką ani nie deklaruje się oficjalnie przeciwko

Spis treści w punktach:
1 Klasyfikacja przyczyn pragnienia leczenia ludzkiego u specjalistów i profilaktyki
   (trochę jak u blogera Jarka Kefira etapy zapatrywania na prawdę (krótko NWO i świat więzieniem): wyśmiewanie, negacja, przyjęcie)
2 Klasyfikacja lekarzy i "lekarzy"
3 Klasyfikacja dyspozycji leczenia infrastrukturalnego
4 Cele i istota realnej choroby
5 "Choroba" psychiczna
6 Dylemat miłosierdzia
7 Zespół Aspergera a wiara

1˚ a) niedowiara
      1. wprost niedowiara (zrąb Kościoła Katolickiego XX-XXIw. zwł. posoborowego, przypadłościowo a nie istotowo-apostolsko zachodzący [bo wiara apostołów {a nie księży późniejszych} jeśli kogoś uzdrawiała to uzdrawiała od razu, w pełni i dowodliwie]). Różne akcje u uzdrowiceli XXI w. Marcin Zieliński (sprotestantyzowany), XX w. Harris (XXI-XX dla relacji historycznych w rozpiętości interepokowej)
      2. brak wiary (ateizm, buddyzm...) karany pokutą
(pomsta z Nieba) - choroba daje czas na przyjęcie wiary przez ateistę przed przewidywanym zgonem
   b) okres oczyszczenia ze zgorszenia światem - tylko u wierzącego - wrażliwszy okres (7) - cud Boży uczyniony choremu (cele choroby niżej) może doprowadzić do zgorszenia jego bo schemat myślenia: po co mam być zdrowy (fizycznie) jak nie ma -prawie- dla kogo ewangelizować (uczynione choremu zdrowie z Niebios ma służyć do relizacji powołania -ewangelizacji typu output która jest z konieczności wąskozakresowa [na etapie: znieść nie możecie Jan 16:12 PBWP], dowód La Salette, żywypłomień, św Faustyna)

2˚ "Lekarz" psychiatra: biopsychiatra, psychoanalityk, psycholog choćby bez uprawnień terapeuty, inny "terapeuta", pracownik socjalny jako "lekarz" pierwszego kontaktu, kapłan modernistycznokatolicki w KRK ośrodkach "socjoterapii" niedzielnej, okultysta (1), "przyjaciel" jako "lekarz" rodzinno-środowiskowy, ego ambicyjne, policjant, "szpital" ust. oozp/oln/sdsp/oik/barak w końcu piekło i szatan. Albo czyściec jak Maryja uratowała.

W/w role, "funkcje" negują Boga jako jedynego psychiatrę.

3˚ a niewiara
   b1 niedowiara - przesada w V przykazaniu, nadmierne łączenie ciała z duszą wbrew faktycznemu dualizmowi (czyli egzystencjalizm najnowszego katechizmu kościoła katolickiego) (5), tchorzostwo bycia jak świat, pragnienie życia za cenę łamanego honoru
   b2 wygodnictwo wiary - zastępowanie głodówki chorobami jako środka pokutnego - niechęć do mocnego postu. Niewiara że Bóg da, niechęć do podjęcia ascezy mimo że lasy jeszcze są "płucami polski" - dobre miejsce do pokuty (6)
   c lęk/zgorszenie Niebem (7) (jestem bardzo szczery bo mnie to drugie też dotyczyło) i nieuporządkowanej natury duchowej de facto- miłosierdzie własnego ciała (2). Np. apostoł Piotr stosował de facto niemiłosierną profilaktykę ran miażdzonych gwoźdźmi w postaci ucieczki od Ukrzyżowanego z obawy przed Rzymianami bo się zgorszył jak wielu, co było przepowiedziane nieco wcześniej przez Jezusa.
   Zgorszenie to nie tylko nieprzebaczenie, nieczystość zamiarów i myślenia ale tutaj zaliczam do niego także smutek i ból "psychiczny". (9)
   d utrzymanie zdrowego ciała swojego dziecka aby nie ryczało a było "grzeczne" (przecież chorobą pokutowałoby za grzech pierworodny) a anioł stróż dziecka nie uzdrowił choć mógłby o to prosić Boga. Obowiązki stanu dziecka w dobie apokalipsy?? Jaką funkcję ma mieć tak zniszczone dziecko (to nie jest u mnie hitleryzm ale mówienie prawdy. Hitler był mordercą ale musiało tak być bo to jest metoda Bożego oczyszczenia)?
   e modernizacja ciała (zmarszki, cellulit, pierś za mała, przebarwienia skóry i włosów, pomniejsze deformacje, zmiana płci, minimalnie nie te wymiary brzucha, kąt uszu...), w tym transhumanizm (zwł. chip'y na rękę, czoło i neurony)
   f seksuologia (wyuzdanie i nieopanowanie "tych" części ciała) (3)
   g psychiatria (nie)penitencjarna - tortury i "wszystko co powiesz może być użyte przeciwko tobie" - dyspozycja następuje w wyniku uzasadnionego strachu lub próżnej nadzei pomyślnego wyrejestrowania (4)
   h nawyk "bo wszyscy katolicy tak robią"

4˚ Cele i istota choroby: przypomnienie (np. o poście), znak sumienia, przemiana, "kop energii/zdecydowania się od Boga", zasługa (ambicja duchowa, tzw. wyższy stopień chwały w Niebie), ukształtowanie miłości i współczucia
   (ale nie trzeba cierpieć jeśli się zupełnie pełni Wolę Bożą - książka x. Natanka "Kontemplacja Ducha Świętego")

5˚ Z kolei "choroba" psychiczna: opętanie demoniczne, lęk przed karą Bożą, naturalna konsekwencja pogaństwa. Duch Św. nie daje światła takiej osobie (tylko bo Go ona odpycha) więc się degraduje i wierzy że jej nie będzie po śmierci. Hulaj dusza, "piekła nie ma": wyobraźnia, disco, sex, buddyzm, głosy realnych demonów lub wyobrażonych, zależność społeczna, "carpe diem", "raz się żyje", bogactwo, nauka, ciągła technika i socjotechnika, kolejni "partnerzy", kłamanie tzw. "niewinne kłamstewka", nieustanna telewizja, alko, narko, świat i ludzie zatem "miłosierdzie" i tzw. miłość społeczna z przyjaciółmi (fun with our friends at techno & rock & roll, kebab & pizza restaurant everyday destination).

6˚ Jakie miłosierdzie jak nawet Pan Bóg takim Polakom nie chce uczynić miłosierdzia ludzkiego tylko gani ich wizją Ukraińców, USA, Niemców i Ruskich (kolejnych rozbiorów), imigrantów PiS: Arabów czy innych.
W: M. M. od Apokalipsy (domy JPII), żywypłomień, Matka Boża Gietrzwałdzka (piekielny alkoholizm Polaków), Patricia Mundrof (III dni c-ci), św Faustyna która poznała Sprawiedliwość mimo Miłosierdzia, cyprianpolakwiara.
   Miłosierdzie można czynić tylko ze względu na Boga, nigdy jako cel sam w sobie. Nie można "pomagać" ludziom którzy mogą zgorszyć wierzących (bo energia z jedzenia pójdzie na grzeszenie publiczne na mieście/wsi). Nawet w mniejszych lasach nie ma do końca spokoju. Tęczowa, podczerwona i ultrafioletowa, rentgenowska zaraza (jak u bp Jędraszewskiego). A nie warto pomagać ludziom którzy pomoc materialną (nie tylko pieniądze) wykorzystają do grzechu osobistego. Dzisiaj to nawet portale katolickie i podobne do nich jednostki (nie)odpłatnego zbytu zawierają zło. (8)
   Obecnie, miłosierdzie polegałoby chyba tylko na upominaniu ludzi po samodzielnej ochronie gł. duchowej. Bo walka jest głównie duchowa. Zatrucie jedzenia (takim zatrutym jedzeniem ubogim wyświadcza się "dobro"?) to tylko "wierzchołek" lodowy.
   Człowiek jest zawsze człowiekiem ale nie każdy jest warty pomocnej dłoni - zatwardziali gorszyciele nie są.
   Zasady: jeśli jemy to na chwałę Bożą (o ile właściwie wierzymy), jeśli się dzielimy pokarmem się to także. Jeśli ubogiego/przybysza (np. z ŚDM!!!) przyjmujemy to ze skrajną ostrożnością bo można przyciągnąć zło. Więźniów nawiedzać? Jak nie chcą się nawrócić to odejść od nich fizycznie natychmiast. Nagich przyodziać? Żeby nie było zgorszenia. Może świeżo urodzone (dość niewinne?) dzieci są tego więcej warte. Kremacja zwłok (nie jestem hitlerowcem).
   Umarłych grzebie się - sprzyja to temu że ciało uznawane za ważniejsze od duszy i przez "katolików" (przy większej apokalipsie takiego pochówku nie będzie). Apokalipsa ma swoje stadia. Nie mam nic przeciw kremacji jeśli nie stanowi pochwały ateistycznego monizmu antropologicznego.
   Bóg dał człowiekowi ciało do upokorzenia jego pychy grzechu pierworodnego a nie do samego w sobie wolontariatu, troski ani utrzymania ani przyjemności, radości samych w sobie. Można ileś zjeść ale trzeba podziękować Bogu a nie narzekać ciągle gorsząc rodzinę i sąsiadów i siebie. Że Polacy narzekają to mówi Marek Kotoński (muszę odwołać się do autorytetu skoro z panią prezeską Fundacji PrzemocNIE nie mogę porozmawiać merytorycznie) (z nieczystością Kotoński przesadził ale każdy jest grzesznikiem - stopień podstawowy grzechu; nie mówię o poszerzonych diabelskich grzesznikach).
   Jak widzę tych ludzi w słuchawkach, z tatuażami w Polsce na mieście/wsi to powoduje to moje uznanie ich za "aspirujących" do pełnodiabelskich grzeszników. Od takich ludzi trzeba się oddzielać. Trzeba usunąć zło spośród siebie. Jako że Sędzia Jest Jedyny to trzeba i można tylko odsunąć siebie od nich. Nie róbmy wojny nuklearnej czy zbrojnej ale głośmy. Jezus przyszedł uwolnić pojmanych a nie zamykać w wielorakich więzieniach (bo sami się w nich zamkną bo nic innego im nie pozostanie). Jezus wyganiał takie demony. Czy ludzi demon mógłby znieść światło (nawet fizyczne) ludzi prawdziwie prawych? Nie wyłby w opętanym gdzieś w odosobnieniu (właśnie tym więzieniu)?
   Możemy umrzeć i zmartwychwstać jeśli są kryzysy a nie możemy dopełnić tego prostego, nieprzewlekłego dzieła.
   KK głosi miłosierdzie za wszelką cenę (Hitler też był katolikiem) bez roztropności i sprawiedliwości. Bez męstwa głoszenia prawdy. Bp Jędraszewski z nielicznych wyjątków.

7˚ Zespół Aspergera to wewnętrzna uczciwość i oderwanie od zła świata. Nie rozumiem jeśli taka osoba nie jest religijna, bardzo religijna. Religię rozumiem jako wiarę w Trójcę Świętą jak nauczali apostołowie pierwszych wieków, bez dodatków podświadomościowych takich jak "rozgniewany Ojciec siecze", "odszedł do Domu Ojca" (bo teraz nie doświadczył Królestwa), "mea culpa" posoborowo znaczy znacznie gorzej, "zasługi męczenników". Te wszystkie wyrażenie trzeba sprecyzować bo są gorszące.


Przypisy
•1 Bioenergoterapeuta, zabobonniarz, wróżka, wahadełkarz, tarociarz, demonista/mason (w tym dot. ofiar z ludzi), np. z Hollywood/Bohemian Grove, specjaliści horoskopów, mudr, "transcendentalnej" "medytacji", feng shui, joga, duchy "zmarłych" i tzw. kosmiczne/astralne przewodniki/NOL-UFO (spirytyzm), niedookreślone anioły, pierścień atlantów, talizmany, słoniki "szczęśnia" ...
•2 Bo nieuwielbionego; etap przejściowy przed Zesłaniem Ducha Świętego vide św Filip w Dz. Ap..
•3 Wg Valtorty nawet w małżeństwie za częsta kopulacja jest nierządem. Podstawowy argument na seksuologów skoro żaden pewnie ksiądz krajowy publicznie -nawet Natanek- tego nie mówi.
•4 Nadmierne rozważania o psychice i coaching  mogą do tego doprowadzić (kto sieje skażenie z "ciała" - przyziemności będzie żąć skażenie) bo stawia się rozum i filozofowanie ponad rzeczywistość swojej duszy w Bogu (wielki ucisk i prześladowania modernistycznych (krypto)katolików).
•5 JPII był dobrym papieżem (np. dobrze modlił się Różańcem i encyklika o Duchu Św.) choć pewnie za bardzo wypatrywał cierpienia (jego slogan "ewangelia cierpienia")
•6 chyba zrobię wpis o wskazówkach leśnych
•7 Poznanie Niebios grozi niechęcią do świata, zgorszeniem że nie ma puli dusz do ewangelizacji, zgorszeniem że dusza ma jeszcze ciało zamiast skoncentrować się na wyrwaniu duszy z ciała choćby *moralnie dobrym z natury* (bo każde dobro skończone można wykorzystać do zła) hemi-syncem/OOBE (konkretniej odrzucić jakieś tam *angel* guided ascension & *spirit*ual healing). Może Marka Kotońskiego? Ja używam Midsummer Night z byłego Interstate Industries. Ale w Duchu Św. a nie demonicznym. Duch Św. chroni przed zagrożeniem - z w/w książki - objawień red. x. Natanka.
•8. Bo jest czas apokalipsy. Jak x. Murziński, Natanek, Glas, w końcu Chmielewski (najbardziej chyba doktrynalnie nie tak jednak dzieli się miłością Maryi). Odkrywcy planów New World Order - w USA Alex Jones.
•9. Psychika (ludzka, nie mówię o krystalicznej świętej psychice) to twór tego świata wszczepiony w duszę duchową. Trzeba się tego sztucznego umysłu pozbywać, a jeśli gorliwość to prosić Boga o nawet natychmiastowe jego usunięcie.

Frazeologizm "Czas apokalipsy" to nie jest głoszenie nerwicy tylko pouczenie.

niedziela, 25 sierpnia 2019

Re: Anonimowy25 sierpnia 2019 02:42 #antymarksista


"Ja niestety nie mogę zadeklarować udziału w rozsyłaniu mejli ani innych czasochłonnych zadaniach."

"Nie wiem czym ja niby mam się zająć w swoim życiu, żeby się przysłużyć zbawieniu ludzi. Niektórzy dostają jakieś wskazówki czym się zająć, podążają za nimi i dzięki temu w przyszłości zostają nawet świętymi."

-- nie dzięki temu ale dzięki wierze głównie. Wierze w Ducha działającego a nie w {absolutną surowość Boga Ojca za "życia" a po śmierci nieuniknięcie czyśćca}. Absolutne wierzenie w cierpienie Jezusa może doprowadzić do zapaści duchowej. Złe myśli są złem a nie "chwalebnym cierpieniem". Jezus nauczał że zły człowiek wydobywa ZŁE A NIE DOBRE myśli


"Z wewnątrz bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa,"


Mk 7:21 (PBWP)

A On wszystko wysłużył - darmośmy otrzymali Mt 10:8. Św. Szczepan rozanielił się


"A wszyscy członkowie Sanhedrynu przypatrywali się z uwagą jego twarzy, przypominającej wyglądem oblicze anioła."


Dzieje Apostolskie 6:15 (PBWP)

 przy kamienowaniu a zatem nie powiedział sobie "och jak mi strasznie źle. Ale Chrystus nie miał radości. Liczne krzyże, muszę się pognębić jak on. Dla ofiary za grzeszników i za własne kary.". Szczepan tak nie powiedział!!!
" Od paru miesięcy próbuję szukać pomocy w sprawach duchowych, niestety bezskutecznie. Wśród księży, z którymi miałem okazję dłużej porozmawiać są sami po ideologicznych seminariach i na najprostszych rzeczach się nie znają albo kryminaliści, którzy świadomie odsyłają do psychiatryków i udzielają idiotycznych porad wbrew własnej wiedzy."
-- Jezus niegdzie w Piśmie nie uniważnił zasady że jest synagoga plemienia żmijowego. Katolickie kapłaństwi ma za korzeń Żydów i wzięło z nich faryzeim. Trzeba tą roztropność dać do umysłu jako sztywny szablon. I nie poniżać się przed "katolickimi" satanistami księżmi (nie wszycy wiadomo) co kładą kuszące (sic!) w podświadomość myśli że Bóg działa wolno, na ostatnią chwilę, dopiero po odcierpieniu wielokrotnych prób, dopiero po zgromadzeniu tony oleju egzorcyzmowanego (mimo że różne są drogi Boga), po nieustannym smutku na łożu śmierci albo pryczy więziennej bo {Ukraińcy, Żydzi, Araby, Niemcy, NWO, ONZ...} .
Co mnie obchodzą te wymiociny szatana? Z powodu diabła niby mam myśleć smutno? Mogą sobie plądrować Kościół co mnie to obchodzi jak Duch Św. jest moim Kościołem. Pisze w Apokalipsie św Jana apostoła że nie będą potrzebowali świątyni


"Lecz nie widziałem w tym Mieście żadnej świątyni. Jego świątynią bowiem jest sam Pan Bóg Wszechmogący oraz Baranek."


Ap 21:22 (PBWP)

 "Bóg nie podjął żadnego z wielu możliwych dla Niego działań, które pomogłyby mi wyjaśnić o co tu chodzi."

--Ależ podjął. Proszę przeczytać objawienia La Salette. W C. P. wiara może nie podjął ale tam jak najbardziej. Polacy nie są znacznie inni od pozostałych państw. Że mają Królową Polski? Jak do Niej rzadko się odnoszą, w chorobie i bólu dopiero. Starsze kobiety uzależnione od obrazu bestii TV czy "korzystania" z emerytury a nie od Ducha Św. . Młodzież nie do wypowiedzenia, katolicy chodzący do lekarzy bez pogłębiania wiary...

"W mojej sytuacji podrzucania nawet pobożnych myśli (ostatecznie tylko zabierających mi czas) prawie wyłącznie przez diabła nie mogę polegać na własnych przeżyciach duchowych. Mogę wyłącznie na swojej wiedzy. Poza tym jestem zmuszony żyć pod jednym dachem z zadeklarowanymi kryminalistami nastawionymi wrogo do religii samemu nie mając dokąd uciec."

--Bóg nie stworzył nam ciała do radości ale do upokorzenia w 99.99%. Św. Brygida Szwedzka.

"W tej sytuacji uważam za niewłaściwe deklarowanie udziału w czymkolwiek do momentu odpowiedniej interwencji Bożej lub otrzymania od Niego informacji. Ani dla tych orędzi ani gdziekolwiek indziej. Chcę, ale nie mam jak."

--Najpierw trzeba zadbać o własną godność dziecka Bożego a potem dopiero nawracać innych czy głosić prawdę (także o Smoleńsku). Czyli aktywnie czekać w wieczerniku serca a z zewnętrza nie czynić sobie mieszkania.

"Przy każdej przymiarce do czegoś pożytecznego jestem metodami fizycznymi lub duchowymi siłą odciągany od tego i zapędzany z powrotem pod opiekę kryminalistów, którzy celowo dzień w dzień rujnują moją psychikę pod własne potrzeby, utrudniając mi przez to właściwą relację z Bogiem, i pomimo moich modlitw już im się to niestety udało."

--Był taki prorok co mówił że bezpieczymi schronieniami na czas apokalipsy będą góry i lasy. Proszę zadbać o mięśnie nóg (co samo wyjdzie przy obeznawaniu się z lasami) bo zapewne będą potrzebne.

A ludzi nie trzeba się bać choć są demonami. Demon jest słaby a Jezus je przeganiał jednym rozkazem. Przecież w dobie apokalipsy Bóg będzie "mniej" miłosierny.
Nie należy się też nimi smucić bo nie warto. Proszę sobie pomyśleć: czego pan jeszcze nie wie o nich złego a odejdzie chęć smucenia się tymi hybrydami. Oni sobie i tak wszczepią (sobie) chipa w mózg i rękę i nic się nie zrobi dla nich poza może modlitwą.

wtorek, 20 sierpnia 2019

Nie będę całej Dąbskiej czytać bo powtarzam mogę się zgorszyć.

Porywająca wizja przyszłości - czy jest to eschatologia, czy na ziemii? Jak pierwsi cherześcijanie? Czyli mamy Polacy niby porwać się myślą o zmiażdzeniu przez lwy albo głową do dołu na krzyżu? Prześladowania są teraz także w RP (a zwłaszcza potenjalnie choć wierzący mają ochronę) ale czy to nie jest właśnie podejście średniowieczne? Wizja przy wizjonerach np. informatycznych typu Gates (pewnie depopulację finansuje ale abstrahuję od tego) polega na ustaleniu metodyki. I w wierze przecież przebiegły jak żmija & nieskazitelny jak gołębica. Technika jest z kolei ważna przy polityce a z tego co rozumiem o to chodzi przede wszystkim w obj. C.P. . Technika to np. treść, kolor, język, ilość informacji, sposób postępowania z transparentami, mocowania ich, wytrwałość ich dźwigania, głośność przemówień i szybkość przechodzenia z manifestacją, wyznaczenie i udownienie że jest pokojowa, język zatem prawniczy, wychwytywanie różnic między tzw. zasadami współżycia społecznego a przestępstwem/wykroczeniem.

Skoro Polaków nie przekonuje informacja to czy poryw ich przekona? Mnie poryw doprowadziłby chyba w grób fizyczny bo nie mógłbym do reszty znieść tego świata.

Skoro poryw jest potrzebny Polakom to czemu nie nadlatują anioły żeby ten poryw wywołać? Po co taki poryw jak mamy wg pana nie zachowywać średniowiecznej pokutności, duchowości? Przecież jak Duch nas porwie to wyjdziemy z tego świata skoro wszystkie większe dzieła ewangelizacyjne odbyły się już. Nigdzie Jezus nie mówił o ile przeczytałem że czeka nas kazanie do tłumów.

Dlaczego młode chrześcijaństwo żyło porywającą wizją przyszłości? Bo podobno np. Pawła namioty wyrobione uzdrawiały a nie tylko chusty i cień. Połączył zawód z duchowością. Piotr łowił ryby i słuchał Jezusa. Magdalena prostytuowała się naprzemiennie z wyrzucaniem z niej złych duchów. Przepraszam. Maryja uprawiała ogródek i nauczała, miłowała przede wszystk. .
Byli porwani - ale - żyli. Definicję życia chyba już uściśliłem. Dzisiejszym Polakom nie da się połączyć porywu z zwykłym życiem. Każdy normalny (czyli szanujący duszę np. ja) pokutowałby by szybciej umrzeć. SKĄD ZAŁOŻENIE ŻE PORYW BYŁBY NIEWYWOŁUJĄCY SMIERCI TEGO ŚWIATA. Cykliczny? Mamy funkcjonować WEWN. cyklicznie a nie spójnie? "Cyklofrenia" duchowa? Aby się przypatrywać w przerwach, jak pamiętam ks. mówił na kazaniu kiedyś w "realu" (przypatrzmy się jak Jezus... czy coś takiego)?

Czy porywająca wizja wcz.-chrześc. to podkładanie się pod wrogów z zamiarem żeby głosić prawdę kosztem uczestnictwa w grzechu cudzym prześladowcy skoro wiemy że oni gdy Bóg dopuści nas zawsze zaatakują czy hybrydowo czy ostro czy przewlekle.

Więzienie lub jeniec psychotropowy to ten poryw wzniosły? Tortury w bazach amerykańskich/UE/ONZ dla przyjemności tych US "zombi"?

Wydaje się że Jezus odradził w 1 fazie średniowiecze a zalecił w drugiej, u Dąbskiej. Że 2 faza to Nowa Ziemia? Nadal jest niespójnie. Nie ma fazy przejściowej oprócz nieczystości C. P. z żoną, WZORU DLA POLAKÓW? Małżeństwo niby unieważnia nieczystość??? Oścień, zabiją wzajemnie się jeżeli nie pójdą do łóżka gdy się już zapłodni żona mężem? Jaki to absolut ze strony Boga? Jakby Jezus na "receptę" na życie WZOROWO DLA POLAKOW (!) daje "te rzeczy"!!!! Pytam się czy Nowego miejsca pod Rombem Najwyższego (ośmiościanem zjawiska "atmosf." halo) mamy dożyć (jako rada na trudność czekania i niechęć do śmierci fiz.) w cudzołóstwie (oboje przed ślubem kościelnym), kazirodztwie i niekonomicznej ciąży? Co to seks sposobem na cierpliwość i oczekiwanie? Jezus od C. P. zakłada że musimy poczekać na ziemię nową (od kanadyjskiego proroka abstrahuję) bo będzie ona z zasady fizyczna. Jak Bóg mówi "to już" mówi. Bóg potrafi odnowić kosmos. Bardzo przepraszam, seks sposobem na Wieczernik Ducha Świętego? (rzeczy potrzebne do życia z pewnego orędzia C. P. to są wiktuały uczciwie zdobyte czy WIELOKROTNIE mocne JĄDRA także?). Nie będzie chamstwa lecz muszę jakoś to dać w słowa. Musiałem dosadnie (bo szczerze i krótko a nie ma czasu na rozpisywanie się) chociaż nie wulgarnie.

Mówił pan że C. P. mówi skrótami z innych obj. . GDZIE JEST NAPISANE ŻE CZEKAĆ NA ODNOWĘ MAMY W SEKSIE???? Jeśli kto nie umie czekać to może mieć np. zawał z niecierpliwości. CZEMU Z TYM UDAREM SIĘ NIE UPORAŁ JEZUS C. P.? Czy tam znowu diabeł się nie wmieszał? SŁODKA POKUTA NA CHIRURGII? TO JAK JEZUS NIE JEST WYLICZONY ALE HOJNY?

Zjawiska na tej ziemii podlegają ciągłości. Bóg C. P. jej nie uwzględnia albo traktuje jako materiał na samodzielne przerobienie. Nie rozumiem, mielibyśmy 24/h adorować Najświętszy Sakrament zdalnie w duchu w lesie jak Bóg Jest Duchem aby "dożyć" Nowej Ziemii??? Jakiś legalizm pojawia się rozumiem u C. P. . Mówił pan chyba że jak Jezus mówi to nie dyskutować. Czyli Polacy powinii "bić" się o dożycie Nowej Ziemii bo inaczej uwłacza godności ich katolicyzmu? Mi nie uwłacza.

Jak mamy czekać na nową ziemię? Na księżycu? Na słońcu? Pod ziemią? Niewolnik Ołtarza? Dzieciorób? Naturalizm - uzależnienie od przyrody? Na cmentarzu?
Nie mamy zatem sposobu by dożyć Nowej Ziemii.
Patricia Mundrof głosiła że będzie FIZYCZNA a C. P. mówi że duchowa? Sprzeczność. Matka Boża jest Kimś konkretnym w mowie.

Doczekalibysmy do Nowej Ziemii jeżelibyśmy uprawiali ziemię i ogrody poza systemem a to wymagałby mocnej nadprzyrodzoności. Ale jeżeli by było tyle nadprzyrodzoności to Duch by nas porwał i byśmy nie dożyli Nowej Ziemii.... Nie można dożyć Nowej Ziemii chyba że jest się bardzo złym (słabym) człowiekiem bo dla mocnych będzie pochwycenie wiernych indywidualne czy odpowiednik. Nie chodziłem na disco ani alko. Żadnego tytoniu ani "trawy" itp. Kawy nie lubię i nie lubiłem. Lizaki pamiętam ale byliśmy biedniejsi to nie mogłem się uzależnić. Komiksy o tacie rysowałem chociaż nie tylko ale kto jest doskonały. Nie puszczałem głośno muzyki w mieszkaniu. Nie byłem taki wulgarny. Nie wychodziłem na rozróby ani kolegów.
Nie trzaskałem drzwiami chyba że tata gadał o swoich przygodach płciowych. Głupich wtedy filmów (thrillerów...) nie oglądałem jeden wyjątek. Przyrodnicze czy bajki ale one mnie nie zgorszyły. Wytrzymałem przemoc swojego taty aż do jego "cudownego" zgonu i "OIK" z MOPS. Dostał to miłosierdzie (nie mam jakiegoś żalu dużego) że nie poszedł do więzienia ani psychuszki (poza obserwacją sądową). Wygrałem dwa konkursy: z fizyki i chemii. Miałem dyplom dzieci uzdolnionych. IQ test powyżej przeciętnej. Znam wiele elementów programowania komputerów osobistych NIE ZE "STUDIÓW", angielski dokumentacji technicznej nie jest mi obcy. "Studia" inf. szybko przerwałem i w ogóle mi nie zależy bo mam mocniejszą wiarę. Nie byłem w modernizmach poza Mszą Novus Ordo (mam słabą pamięć do pierdół w tym z kazań [nie łudźmy się; FSSPX]). do niedawnego czasu.
Po to to piszę aby zadać pytanie.

Pytam się zatem: jak niby dożyję Nowej Ziemi??? Pouczam osoby w moim typie głównie ale polemika też chyba się przyda z "ogółem" katolików czytających C. P.

Świat ma być kolorowy? To są prawdziwe objawienia a nie dla pieniędzy (nie unieważniam niebocentryzmu)? Każdy niemal gdyby chciał by potrafił pomiksować objawieni
a i trzepać na tym pieniądze. Dlaczego świat a nie Jezus ma być bardziej kolorowy? Szczegóły mają znaczenie. Myśle że nie tylko dla faryzeuszów.

"relacji do mnie mimo to" dla prawie każdego Katolika to oczywiste ale NZ nieoczywista i niejasna

"będzie wam coraz bardziej brakować czasu"
zginiemy fizycznie jak Chińczyki z przepracowania, jaka nowa ziemia

"Straciłeś u mamy autorytet" - ja mam mamę dobrą to znaczy że nie mam zadań na oczekiwanie do NZ

Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów (Patricia Mundrof)
https://www.youtube.com/watch?v=3pM0LusSoMs
http://www.visionsofjesuschrist.com/weeping173.html

wzmiankowane orędzie C. P.:

https://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/02/

czwartek, 15 sierpnia 2019

"raził mnie grzech i ranił jak trąd a i przecież ja niebiański źle znosiłem ciało ludzkie z jego nieczystościami, płakałem nad ziemską ojczyzną."

Dla komunikatywności oznaczenie '=>'  implikacja.

Czy Jezus PRZED (w okresie ~ 3 lat) Swą główną Ofiarą odmówił Sobie części (/stopnia) Ducha Św. dla nas?

1. Jezus nie mógł wezwać Ducha aby Go oddzielił częściowo od świata na czas tych przykrości, tylko dlatego nie mógł aby to była ofiara za nas, bo my tak samo często się zachowujemy że nie prosimy Ducha aby uwolnił nas od przyszłego bólu?
2. Czy jest/nie ma takiego prawa duchowego że musimy cierpieć ból (nie mówię zmienić swoją sytuację stricte społeczną) po wezwaniu Ducha Św. z pełną wiarą (=>skupieniem) niezależnie od okoliczności społecznych i fizycznych.

Nie ma prawa duchowego że nie możemy się wyzwolić ze zgorszenia/bólu własnym ciałem jw?

sobota, 10 sierpnia 2019

Czy studia itp. mają sens w dobie Ap.:
   Hybrydowo - wszystko spektakularnie się rozsypie ALE jednostkowo a nie tyle zbiorowo. System społ. jest sprawą poboczną, i  prześladowania. Rozmiar pogaństwa powoduje zanik sensu życia osoby dla państwa, "narodu". Ale rozmiar objawień prywatnych także powoduje doreligijnienie (potocznie mówiąc) się mimo niebycia w zakonie (ani księdzem czy jego pracownikiem) zatem zanik sensu fizycznego życia.
   Zanik sensu nauki lub życia może zatem mieć dwie przeciwne przyczyny.
   Po co mam pracować jako informatyk dla (krypto) pogan jak jestem dość odważny i nie potrzebuję własnego lokum, mogę spać nawet w lesie.
   Po co pracować w sklepie spożywczym nawet jako wolontariusz, praktykant 0zł (że niby to nie jest chciwość jak nie robi tego bezinteresownie) nawet gdyby nie sprzedawał alkoholu jak ludzie się obżerają. Prezerwatywy i etanol i tytoń to "wierzchołek góry lodowej".
   Itp., nie stwierdziłem gałęzi przemysłu gdzie jest uczciwie. Nikt dzisiaj chyba nie będzie pracował dla rodziny jako klientów tylko bo nie ma pola rolniczego. A jak ma pole to "musi" mieć na rozrywki bo "XXI w.", będzie sprzedawał poganom. Nie oszukujmy się że wieś jest lepsza. Znudzeni w kościołach i na polu ludzie będą grzeszyć. Polska nie wyjątek, ile telewizorów tu się świeci.
   Różaniec wymaga tchnień Ducha a nie samego powtarzania nawet wewnętrznie umysłem słów mimo wiedzy i pewnej pomysłowości ewangeliczno-teologicznej.

   Tak jak pisze w C. P. nie wszystkiego funkcyjnie należy się pozbyć, bo niewielką grupkę ludzi jakimś "trafem" można próbować ostrzegać, informować - można bloga zrobić apokaliptycznego żeby "masy" były pod  zbawiennym napięciem. Można serwer (komputer usługowy, nadawczy do internetu) wykupić itp. Ale powiedziałbym że zgon (też pochwycenie) nastąpi w ciągu kilku lat maksimum. Czy to zawał, czy ekstaza mistyczna czy pokuta.

czwartek, 8 sierpnia 2019

Panie Anonimowy [Piotrze],
"służyć macie Mnie w moich wielkich i wspaniałych planach "
- wielkich nie znaczy długich w realizacji indywidualnie biorąc.
"Zapomnijcie o wszystkich historiach z życia świętych Średniowiecza, a pamiętajcie wyłącznie o tym, że między nami zachodzi stosunek przyjaźni"
- tak jakby zapomnieć o Duchu Świętym że przekszałcił w tylko około miesiąc czasu apostołow. Poza tym prorok żywy płomień mówi żeby stosować niektóre elementy średniowiecza, a jego objawienia są straszne.
   Czy słowa te przez C. P. mówi Bóg jako Jezus a nie tyle jako Duch Święty, biorąc Ich różnice? Tylko Duch (brany pojedynczo z Trojga) jest wewnętrznym Ożywicielem Trójcy Św.
   Średniowiecze pyło pełne wieloletnich pokut jak rozumiem, a współcześnie poprzez znajomość różnych objawień myślę można to skrócić. Duch daje wszelki ruch. Post jest Jego dziełem bo człowiek nie ma nic własnego, zatem niechęć do postu byłaby niewiarą. Pracowanie 8h na dobę/5(+) dni to wyzysk i brak wstrzemieźliwości, gdzie czas na oderwanie od społeczeństwa? Nie pracuje się dla wiernych ale także dla pogan! Tylko w samotności Bóg działa najlepiej. Co robili w wieczerniku po Wniebowstąpieniu? Jedli, pili? Grali w szachy? Robili, ciułali? Krowę doili? Zatem na miesiąc można powstrzymać się od pracy, rozrywek i tzw. kontaktów. Duch daje męstwo - uwalnia od lęku, strachu i lenistwa. Czemu się nie upokorzyć dla Niego?
  Podkładać się pod wrogów na ulice to Polacy mają siłę a pościć to nie mają?
-o ile rozumiem historię to w średniowieczu pracowali ciągle fizycznie i chorowali z tego, to także była ich pokuta. Czyli by znaczyło że w XXI wszystko ma być lżejsze? Gdzieś pisało że Bóg jest Bogiem wymagającym. A to w podtekście znaczyłoby że wymaga rzeczy trudnych. Polak używa dość podtekstów/frazesów to Bóg nie mógł aby on mógł zrozumieć?

'To jest silniejsze i bardziej konieczne niż "podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna". Czyli nie samym intelektem buduje się Królestwo.'

Dlaczego Ducha Św nazywa się Duch Rozumu (ds. wiary), rozeznania i dobrego wyboru (ds. konkretów sytuacyjnych)? Rozum taki to nie raczej Mądrość serca (bo inny z 7 darów...), zatem pewien intelekt. Przykazania wymagają intelektu.
- No ale kto nie pracuje (etat? o dzieło?) niechaj nie je to jest zasada intelektualna bo praktyczna. Intelekt nie znaczy zagnieżdżona (drzewiasta) analiza - może być prosta analiza. Intelekt nie jest tożsamy złemu racjonalizmowi z Vassuli. Analiza intelektualna to zatem np. wskazanie różnicy między ciałem a duszą, potrzebne do walki z zamętem.

Jeśli Dąmbska mówi, że należy zapomniec sredniowiecze to nie znaczy że za tydzień także nie pamiętać. Przecież do Faustyny Jezus mówił że wszystko uczyni dla wierzącego w Jego Miłosierdzie. Post to nie tylko akcja ale także reakcja, ma aspekt czynny wolicjonalny i bierny przyjmowania Łaski.

JPII mówił że Jezus objawił człowieka człowiekowi. Zatem w ok. 3 lata+50 dni powinno się czynić cuda wewnętrzne (za proszeniem Ducha) i jeśli potrzebne, zewnętrzne i przemienić się.
   A myślę że w przypadku typów radośniejszych krócej i bez długiego postu. Ale Polak chyba z natury posępny, myśli o tym co na ziemii i poza wklęsłą ziemią. Przecież pisze że gnój kapłanów na nich wyleją. A wg C. P. nie można źle mówić o kapłanach. Bo wiele smutku od nich pochodzi.

Dlaczego w objawieniach C. P. nie ma podziału garstki, trzódki Polaków ze względu na drogę duchowo-organizacyjną? Dlaczego traktuje się ich zbiorowo? Jeden system: dbać o to co potrzebne do życia, doczekają nowej ziemii. Uogólnienia jak w katechizmach. Vassula Ryden miała przedstawioną wizję swojej śmierci. Czemu? Bo długo nie "pożyje", prawda?
Anonimowy7 sierpnia 2019 11:10 #antymarksista napisał:
"Dlaczego więc nie ma katolickich ideologii, które nadałyby sens życiu ziemskiemu i wkładaniu wysiłku, którego brak jest krytykowany w tym orędziu, przy oczywiście zachowaniu całej treści religii?"

Anonimowy 7 sierpnia 2019 23:16 [Piotr] napisał "przybliżenia Królestwa Bożego na ziemi jest coraz bardziej realna"
"normalizacji tego życia"

Normalizacja nie implikuje: eschatologizacja. Takie zwroty, frazeologizmy np. "co raz bardziej", to także wyraźnie różnicują.

   Religia średniowieczna mówi chyba że wymagany post i pokuta (śmiertelna docelowo na ciele) jest trudna, jest wysiłkiem. Od razu chyba nie wypościli się? To był "sens" życia katolika, św Faustyna w XX-wiecznym Dzienniczku pisała że życie jest śmiercią ustawiczną.

Oficjalny katolicyzm nadaje taki sens życiu ziemskiemu, to nie jest ironia:
Pracuj (najlepiej fizycznie bo VI przykazanie) i choruj boś grzesznik, leć do Spowiedzi co roku jak w zegarku boś grzesznik, powtarzaj mea culpa, przytakuj, nie interesuj się głęboko bo diabeł przyjdzie.
Przecież żeby budować królestwo Boże na ziemi musi być podstawa strukturalna metodyczno-metodologiczna, "techniczna", nie mówiąc już o duchowej. Jako że nie jesteśmy zwierzętami (Valtorta) taką podstawą nie może być jedzenie, picie, spanie, working i kopulacja ani orgazm (dziecko by trudnych pojęć z tej strony nie zrozumiało a jak ma net-a to i tak się zgorszy/już zostało). Pan Jezus nie zdołał nawrócić wielu ale tylko niektórych mimo że miał Pełnię Miłości.
   Empiryczny dowód - (nie obrażam się, każdy prorok ma dość inną gloszoną drogę) Jezus od C. P. nie mógł mnie pocieszyć w postaci dania zadania dłuższego zorganizowanego i ciągłego poza duchowym. Bo się nie da.
   To jest takie proste. A C. P. -owcy z szacunkiem ale chcieliby założyć raj na ziemii mimo że Bóg nie będzie NIGDY jej elementem ponieważ jest duchem, jak głosi słowa mistyczka od x. Natanka Agnieszka Jezierska. Chyba raj czyśćciowy błogosławionego cierpienia, takiego cierpienia jak uczy katolicyzm z dziada pradziada, że niby pieśń rozgniewany Bóg Ojciec siecze (tych siecze co tego wymagają ale oni śpiewają że wszystkich). Ale tychże "katolików" musi siekać bo żądają choćby podświadomie obfitości i zasług miast się umniejszać.
    Można wykonywać działania jak w fizycznej wojnie podjazdowej ale duchowe - zrywowe; nieciągłe. Św Paweł nie działał bez przerw. Przecież pracując własnymi rękoma (jak pisał) nie mógł chyba szybko ewangelizować, praca stanowiła przerwę w ewangelizacji.
    Ta nieciągłość wymaga technicznie cyklów umierania-zmartwychwstawania, budzenia ciała-hibernacji lub pochwycenia w górę-zstąpienia na ziemię. Piszę o tej rzeczy technicznej bo to jest nasze powołanie. Nie jesteśmy aby stać tu jak posągi czekając choćby jako przerwa aż poganie i kryptopoganie się nawrócą. Nie jesteśmy tego godni z godności synostwa Bożego.
   Wg x. Pelanowskiego może być raj na ziemii. Ale nie powiedział że będziemy cały czas się integrować społecznie, robotniczo albo z lwami. Więc ten raj musi być przerywany kontemplacją, tzw. utratą świadomości, OOBE. To nie jest raj docelowy tylko przejściowy, bo Bóg nie ma ciała fizycznego i Jest Osobą a nie pisze w Biblii że jakichkolwiek rozmiarów/typów kosmosem fizycznym też choć Jest Wsz. we Wsz-kim (uwaga nie ma typowego kosmosu, jest wklęsła Ziemia). Ziemia to koniec Jego włosów, jak z objawień red. x. Natanka.


Słowniczek:
Wojna podjazdowa - atak na nieprzyjaciela i szybkie odwrócenie się aby uniknąć otwartej walki.